|
Ja miałem mnóstwo takich snów, bardzo czesto osoby które mi sie sniły spotykam nastepnego dnia, i nie dziwi mnie np ze ktos kto od tyg nie był w szkole nastepnego dnia przychodzi, po prostu wiedzialem to. Taki smieszny proroczy sen który mialem 2 lata temu: Otóż sniło mi sie ze z kumplami jedlismy zupe. Była noc, znajdowalismy sie w sklepie do którego czesto chodziłem. Doskonale zapamietalem osoby z którymi byłem we snie, szczegolnie jedna. W pewnym momencie pewien kolega dosypał tej osobie cos do zupy. Nie przyjrzalem sie dokładnie co to było. Kiedy sie obudzilem normalnie poszedłem do szkoły i błysk deja vu. No normalka ale chwile potem zaczal mi sie przypominac sen. Poszlismy na stołowke, patrze a tu siedza te same osoby co we snie. Najdziwniejsze jest to ze ów kolega któremu we snie ktos cos dosypał nie chodził w ogole na stołowke a akurat w tym dniu przyszedł (zbieg okolicznosci??). No i nagle jak juz zaczelismy jesc inny kolega wrzucił surówke temu koledze do zupy...
|