CYTAT(Militar @ 06.02.2007 - 12:50)

może jednak zwierzęta sa troche 'zombie' weżmy na przykład psa nie gada nie umie liczyć nie umie myśleć (tresura i odruchy pawłowa sie nie liczą bo to nie jest myślenie) w sumie cały jego 'intelekt' jest automatycznie wykonywanym instynktem. od zombie odróżnia go tylko to że czuje ból psychofizyczny (psychiczny aspekt bólu w sensie na przykład jak go sie samemu w domu zostawi a instynk go ciagnie na dwór albo instynk go ciągnie tam gdzie jest zamieszanie)
wszystko jest względne
a może dusza to tylko nasze niższe ja które sie z nami utożsamia przypisują nam zespół cech? buddysci twierdza że utożsamianie sie z przedmiotami i własną osobowością rozpuszcza się już przy wstępnym oświeceniu (niektórych to przeraża tak bardzo są przywiązani do JA MOJE TWOJE -katechetki nazywają to 'nirwana samounicestwienie' żeby straszyć przed buddyzmem jako samozniszczeniem)
Może i masz rację, ale pies potrafi nawet zdechnąc gdy jego właściciel go zostawi, i tu pojawia się pytanie czy to instynkt mówi mu że sam już sobie nie poradzi czy jest to prawdziwy żal za właścicielem (takie psy często padają na zawał)