|
|
21.11.2007 - 12:34
Post
#1
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Dziś machnąłem taki tekst na bloga i nadaje się on od biedy jako temat dyskusji, dlatego go tu zamieszczę.
Zauważyłem, że zainteresowanie ezoteryką w jakiejkolwiek formie (np. OBE) często zaczyna prowadzić do czegoś, co nazywam myśleniem magicznym. Tzn. każdą prozaiczną rzecz zaczynamy tłumaczyć sobie w niezwykły sposób. Czasami czytając relacje z astralnych podróży mam wrażenie, że niektórzy wyciągają z nich pochopne wnioski. Np. kiedy wezwą przewodnika i ten nakaże im zrobić kupę, a potem w nią wdepnąć, to tłumaczone jest to jako niezwykła lekcja, zwłaszcza jeśli przewodnik doda jeszcze jakiś losowy frazes typu: "energia jest wszechobecna", albo "świadomość". Moim prywatnym zdaniem z przewodnikami już tak jest, że żeby powiedzieli coś sensownego, to trzeba się odpowiednio dostroić. I przewodnik dupa, kiedy dostrojenie słabe. Kolejna ciekawa rzecz, to w stanach z pogranicza jawy i snu bardzo często doświadczałem czegoś w rodzaju zrozumienia. Czasami, ktoś mi coś mówił, ja odczuwałem głębokie zrozumienie, a potem zapominałem, co było tematem owej "lekcji". W przypadkach, kiedy zapamiętałem o czym była mowa, często okazywało się, że była to jakaś zbitka słów bez sensu. Skąd zatem wzięło się to głębokie uczucie zrozumienia? W astralu, kiedyś szła za mną jakaś postać. Bałem się i uciekałem przed nią. Skąd wziął się ten strach, skoro byłem w astralu, a tam nic mi się nie może stać? Albo w astralu wkręciłem się w robienie zakupów, po czym zwiałem ze sklepu, bo nie miałem dosyć pieniędzy. Czemu uciekłem ze sklepu z towarem, skoro to był tylko astral? Po tamtej stronie jesteśmy szczególnie wrażliwi na wszelkiego rodzaju odczucia. Często jest to nielogiczne. Dlatego nie biorę za dobrą monetę bezsensownych słów, tylko z powodu odczuwania głębokiego zrozumienia. Nie wszystko, co mówią przewodnicy jest jednak ściemą. Mądry umysł wyciągnie wnioski, tam gdzie da je się wyciągnąć. Ale do tego trzeba wciąż zachować zdrowy dystans. Dystans, bycie realistą nie ma nic wspólnego z uziemieniem, a brak dystansu, infantylność i naiwność nie mają nic wspólnego z uduchowieniem. Dziś parę razy wylądowałem w astralu. Po jednej z historyjek rozegranej w astralu, odczułem głębokie zrozumienie swojej przygody. I kurcze, miało to sens. W trakcie mojej przygody nie padło, ani jedno słowo, ale to co zrozumiałem było sensowne. Chodziło o to, że w życiu zabiegamy o rzeczy materialne, o to co ludzie o nas pomyślą, a zapominamy o naszym głównym celu. W pewnym momencie ukryty wśród doczesnych spraw cel odżywa, ale wtedy zwykle się okazuje, że nie zostało nam dość życia na jego zrealizowanie. Morał był dosyć fajny i sensowny, dlatego postanowiłem się podzielić wyrwanym z astrala ziarnkiem mądrości. Przy okazji napisałem też o plewach, których jest sporo, a które często wbrew zdrowemu rozsądkowi przyjmowane są za skarb. Tylko dlatego, że w astralu jesteśmy bardziej podatni na emocje związane z odgrywaniem ról w astralnym teatrzyku. Jak nas ktoś goni, to choćby gonił na uroczy kociak, to będziemy bać się, bo ktoś nas goni i taka jest nasza rola. Jak ktoś opowiada nam dowcip, to choćby było to jedno bezsensowne słowo, to będziemy zaśmiewali się do łez, bo taka jest nasza rola jako odbiorcy dowcipu, a jak przewodnik nas naucza, to choćby mówił same pierdoły, to odczuwamy głębokie zrozumienie, bo taka jest nasza rola, jako ucznia. W życiu też często z grzeczności odgrywamy w towarzystwie różne role, ale wtedy jesteśmy mniej podatni na emocje, dlatego grzecznościowy śmiech, zainteresowanie odbieramy znacznie słabiej. W astralu wybuchamy emocjami. Niektórzy utożsamiają intensywność tych doznań z jądrem prawdy. Nie mogą przyjąć do wiadomości, że śmiali się do rozpuku, bo odgrywali swoją rolę, a nie dlatego, że to co usłyszeli było szalenie śmieszne. Nie mogą przyjąć do wiadomości, że odczuwali głębokie zrozumienie, bo odgrywaliswoją rolę ucznia, a nie dlatego, że to co usłyszeli było szalenie mądre. Są ludzie, którzy kawałek metalu biorą za złoto tylko dlatego, że ów kawałek niezwykle intensywnie się świeci. |
|
|
|
![]() |
21.11.2007 - 17:33
Post
#2
|
|
|
Dusza Towarzystwa ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy |
Mnie osobiście spodobała się idea,którą wymyśliłem na poczekaniu z tym teatrzykiem. Kiedyś w astralu poszedłem do sklepu odzieżowego, gdzie postanowiłem zabawić się w robienie zakupów. Szczególnie spodobał mi się pewien fioletowy sweterek ze Scooby-Doo. Poszedłem do kasy i zapytałem się ile za sweterek. 200 zł. Sięgnąłem do kieszeni, ale znalazłem tam jedynie 20. Dałem to co miałem i spieprzyłem ze sklepu z towarem. Wciąż pamiętam to szaleństwo w korytarzu, kiedy bałem się, że zaraz mnie osaczą. Kiedy wydostałem się na zewnątrz znów zacząłem się zachowywać normalnie, jak na astrala przystało. Wkręciłem się w rolę złodzieja i odczuwałem strach. Z perspektywy reala było to bez sensu. Nie musiałem się obawiać żadnej policji, w astralu nikt by mnie nie pobił itd.
Pamiętam też jak w astralu usłyszałem dowcip. Już nie pamiętam, ale było to totalnie bez sensu. Towarzyszyło mi jednak poczucie, że był to dowcip i dlatego nie mogłem powstrzymać się od śmiechu. Chodzi o to, że zaczynamy odgrywać pewne role. Ponieważ w astralu silniej działają emocje stajemy się najlepszymi aktorami. Wydaje mi się nawet, emocje biorą się w odpowiedzi na określoną scenę. Np. słyszymy dowcip- śmiejemy się, ktoś nas goni- boimy się. Tak samo jest z uczuciem zrozumienia, kiedy ktoś nas uczy. Swoją drogą to ciekawe. Najpierw nasz umysł kreuje OSPUO, czyli scenę i scenariusz, a my zaczynamy odgrywać w nim teatralne rólki. Niektórzy poszukiwacze prawdy nie skumali, że czasem stają się aktorami na scenie umysłu. Zabawne :):):). Zresztą, normalnie w astralu posiadamy tylko część pamięci i świadomości. Najwięcej świadomości i pamięci jest w OBE. Parę razy próbowałem przypomnieć sobie co robiłem danego dnia, albo jak się nazywam i gdzie mieszkam. Wbrew pozorom nie jest to takie łatwe. Udawało się wprawdzie, ale sporo czasu musiałem się zastanowić. Z tą świadomością, też jest tak, że w ciągu jednego wyjścia jej poziom może być duży, bądź strasznie mały. Zmniejsza się, kiedy dajemy się wciągać w jakąś scenę. Np. przy słabym dostrojeniu, kiedy słuchamy MTJ'a albo przewodnika, zdarza się, że się w to za bardzo wciągamy. Nie wiem jak u innych, ale u mnie, kiedy się wciągnę i stracę trochę świadomości to nagle, przekaz zaczyna być bez sensu. Warto zdawać sobie sprawę, że świadomość w POZA i TU, to dwie zupełnie inne świadomości. Warto też pamiętać, że często świadomość w POZA jest odgrywaniem przygotowanej wcześniej rólki. Dzieje się tak zwłaszcza wtedy, kiedy ktoś ma stały schemat postępowania w POZA. Można zrobić sobie eksperyment i spróbować nagle z dnia na dzień zmienić ten schemat. Jeśli ktoś za bardzo odgrywa wyuczone role, to uda mu się przypomnieć swój nowy schemat dopiero za którymś wyjściem. Podobnie jest z nauką. Odgrywamy rolę ucznia. Warto jednak pamiętać, że uczucie głębokiego zrozumienia, może być tylko reakcją, na rolę, którą odgrywamy. Przeważnie poziom świadomości jest wtedy niski i słyszymy jakieś pierdoły i się wciągamy. Czasami mam wrażenie, że można zostać też reżyserem swojego spektaklu. Np. komuś nie uda się wezwać ze trzy razy MTJ'a to wkręci się i za każdym razem będzie projektował poczucie, że MTJ nie przyjdzie i ten nigdy się nie pojawi. Kiedy zaczynam traktować atrapy, z sympatią jak prawdziwych ludzi, to wtedy zaczynają one mówić z sensem i zachowywać się, jak normalni ludzie. Oczekuję od nich normalnego zachowania i tak się zachowują. Jeśli, więc ktoś nie będzie na tyle świadomy, żeby załapać kontakt z MTJ, to będzie projektował swoje oczekiwania na rzekomego MTJ'a i w zamian dostanie garść losowych, duchowych zdań o: świadomości, ego, uśpieniu. W odpowiedzi zaś na rolę bycia nauczanym, pojawi się uczucie głębokiego zrozumienia. To smutne, ale przy niskim dostrojeniu można wpaść w taką pułapkę. |
|
|
|
21.11.2007 - 22:18
Post
#3
|
|
|
Przyjaciel Rodziny ![]() ![]() ![]() ![]() ![]() Grupa: Podróżnicy Notatnik |
Wszystko jest magia dopuki nie zostanie udowodnione jak dziala.
Dowody na zamiane magii w konwencji nie są mozliwe w oparciu o poprzednie doswiadczenia oparte tylko na tej konwencji. Na przykładzie Mteorii i Konwencji: wydaje się zmieniac fundamenty postrzegania calego swiata fizycznego, oraz tak naprawdę nauki, jednoczesnie sama Mteoria jest swoim wlasnym potwierdzeniem. Tak samo jest z podejsciem konwencjonalnym. Wydawało by się, ze tak naprawdę reszta to sztuka czy Nasz wybór patrzenia opiera się na egocentryzmie czy na elegancji. Ale na pewno sztuka. Wiemy wszyscy ze kazda teoria ma swoje potwierdzenie i takie samo swoje zaprzeczenie. Co do magii uwazam ze tak naprawdę patrzac na caloksztalt dzisiejszych wynalazkow i to jak zmienily nasz swiat czy na gorsze czy na lepsze, tak naprawdę wszystko jest magia nawet po udowodnieniu Jak dziala i tym samym zamiany w konwencje. Tylko zapatrujac się wyłącznie na slepo w konwencje przestajemy umiec dostrzegac nowe szlaki. np. Tacy sami my sprzed 100 lat stwierdzili bysmy ze znajdujemy się w „chorym swiecie” w ktorym ktos napisal harry pottera i szybko doszli bysmy do wniosku ze nie umiemy rozroznic, smoka w ksiedze z zamku od tranwaju. Dla przykladu patrzac na sciane fizycznie zobaczymy ja cala, ale mozemy widziec tylko drzwi dlatego ze akurat zwrocimy na nie uwage, wpisac do wlasnej konwencji a następnie zapomniec wogole o istnienu tej sciany. Przechodzac do meritum: Uwazam ze także w wypadku „oobe” nie jest mozliwe zrozumienie tych zagadnien opierajac się na doswiadczeniach analizujac je z tylko PERSPEKTYWY swiata fizycznego, ale uwazam ze swietnie jest je porownywac ze soba wyciagajac wnioski patrzac na to dookolnie ze wszelkich mozliwych zrodel. Tak czy owak na pewno jest to sztuka wyboru, a co za tym idzie uswiadomienie samego siebie jaka jest się potega przy dobieraniu tych wlasciwych? Ale dla kogo wlasciwych? Ostatnio sam nie wierzylem w teorie Cialek, potem zaczolem podejzewac ze może to mieć sens. A teraz wiem ze ma to niesamowity sens wtedy jeżeli spojzec na to z perspektywy wlasnie Mteorii. A raczej koncepcji postrzegania naszego defacto dziwnego swiata, którego z jakis powodow do tej pory nie widzielismy, ale jak powiedzial sam Pan Whitten „Moze kiedys to poczujemy”. Ale wiem ze z powodu lenistwa wole stac na platformie konwencji podczas analizy, tak aby mieć przed soba jednoczesnie nowy model Swiata, z teoria modelu Czlowieka, które na ironie „przypadkiem” (którego to „przypadku” od strony M nie ma) jakims cudem się nie wykluczaja... Tak czy owak jak można okreslac szerokosc swiadomosci postrzegania a jednoczesnie bac się jej poszezyc? Oczywiscie nic na slepo , rownowaga, przerwy, analiza mentalna analiza swiadoma.. Ale kiedy już dojdzie do rozszezenia horyzontu, to potem jak wyjasnic slowami cos co się przezylo komus kto tego nie przezyl a jest to mentalnie 10 000 kM dalej od niego??? Tym postem probuje dla eksperymentu przekazac osobiscie pewien czysto filozoficzny „tok myslenia”, a nie sam wniosek. Pisze go Bez celu w zaufaniu do stworcy „przypadku” ze jakis się znajdzie, nawet jeżeli będzie nim brak wniosku. Posuniecie czysto Artystyczne :D. Chyba co najmniej jedna Osoba zgodzi się ze mna ze precieranie nowych szlakow wymaga zmiany wykladni ich postrzegania? Tzn Moim zdaniem nie wystarczy stac, w miejscu ale tez trzeba umiec umiejetnie przeskakiwac między punktami widzenia. Wtedy chyba wlasnie poszeza sie ciutke horyzont widzenia? :) |
|
|
|
Mishah Prawda W Astralu 21.11.2007 - 12:34
plantator --- 21.11.2007 - 15:41
twistoid Zgadzam sie rowniez :)Chociażby dlatego żeby cza... 21.11.2007 - 15:56
PiRo :)))
"Naucz się odróżniać świat wyobra�... 21.11.2007 - 20:23
PiRo Nie wiem czy jest jedno zdanie BRACIE z którym by... 21.11.2007 - 22:27
Mishah CYTAT(XnmRphR @ 21.11.2007 - 22:18) ... 21.11.2007 - 23:23
XnmRphR CYTAT(Mishah @ 21.11.2007 - 23:23) K... 22.11.2007 - 13:11
PiRo . 22.11.2007 - 12:36
Conchita Zrozumienie a zrozumienie. Trzeba podejść cało�... 22.11.2007 - 13:05
twistoid Drogi XnmRphR cokolwiek to znaczy to o czym mówis... 22.11.2007 - 13:22
XnmRphR CYTAT(twistoid @ 22.11.2007 - 13:22)... 22.11.2007 - 15:45
twistoid "Tak czy owak uwazam milosc za swietny szablo... 22.11.2007 - 17:11
XnmRphR Wiem wiem, papowato to napisalem. Za bardzo plywal... 22.11.2007 - 19:01
ciciak CYTAT(twistoid @ 22.11.2007 - 17:11)... 04.02.2008 - 21:32
Herbina CYTAT(Conchita)Moim zdaniem Opiekunowie często ko... 04.02.2008 - 22:02
twistoid to tak troche apropo ostatnich dyskusji heh 05.03.2011 - 09:38
Majster CYTAT(twistoid @ 05.03.2011 - 09:38)... 05.03.2011 - 13:30![]() ![]() |
| Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park |