oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Prawda W Astralu
Mishah
post 21.11.2007 - 12:34
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




Dziś machnąłem taki tekst na bloga i nadaje się on od biedy jako temat dyskusji, dlatego go tu zamieszczę.

Zauważyłem, że zainteresowanie ezoteryką w jakiejkolwiek formie (np. OBE) często zaczyna prowadzić do czegoś, co nazywam myśleniem magicznym. Tzn. każdą prozaiczną rzecz zaczynamy tłumaczyć sobie w niezwykły sposób. Czasami czytając relacje z astralnych podróży mam wrażenie, że niektórzy wyciągają z nich pochopne wnioski. Np. kiedy wezwą przewodnika i ten nakaże im zrobić kupę, a potem w nią wdepnąć, to tłumaczone jest to jako niezwykła lekcja, zwłaszcza jeśli przewodnik doda jeszcze jakiś losowy frazes typu: "energia jest wszechobecna", albo "świadomość". Moim prywatnym zdaniem z przewodnikami już tak jest, że żeby powiedzieli coś sensownego, to trzeba się odpowiednio dostroić. I przewodnik dupa, kiedy dostrojenie słabe.

Kolejna ciekawa rzecz, to w stanach z pogranicza jawy i snu bardzo często doświadczałem czegoś w rodzaju zrozumienia. Czasami, ktoś mi coś mówił, ja odczuwałem głębokie zrozumienie, a potem zapominałem, co było tematem owej "lekcji". W przypadkach, kiedy zapamiętałem o czym była mowa, często okazywało się, że była to jakaś zbitka słów bez sensu. Skąd zatem wzięło się to głębokie uczucie zrozumienia? W astralu, kiedyś szła za mną jakaś postać. Bałem się i uciekałem przed nią. Skąd wziął się ten strach, skoro byłem w astralu, a tam nic mi się nie może stać? Albo w astralu wkręciłem się w robienie zakupów, po czym zwiałem ze sklepu, bo nie miałem dosyć pieniędzy. Czemu uciekłem ze sklepu z towarem, skoro to był tylko astral? Po tamtej stronie jesteśmy szczególnie wrażliwi na wszelkiego rodzaju odczucia. Często jest to nielogiczne. Dlatego nie biorę za dobrą monetę bezsensownych słów, tylko z powodu odczuwania głębokiego zrozumienia.

Nie wszystko, co mówią przewodnicy jest jednak ściemą. Mądry umysł wyciągnie wnioski, tam gdzie da je się wyciągnąć. Ale do tego trzeba wciąż zachować zdrowy dystans. Dystans, bycie realistą nie ma nic wspólnego z uziemieniem, a brak dystansu, infantylność i naiwność nie mają nic wspólnego z uduchowieniem.

Dziś parę razy wylądowałem w astralu. Po jednej z historyjek rozegranej w astralu, odczułem głębokie zrozumienie swojej przygody. I kurcze, miało to sens. W trakcie mojej przygody nie padło, ani jedno słowo, ale to co zrozumiałem było sensowne. Chodziło o to, że w życiu zabiegamy o rzeczy materialne, o to co ludzie o nas pomyślą, a zapominamy o naszym głównym celu. W pewnym momencie ukryty wśród doczesnych spraw cel odżywa, ale wtedy zwykle się okazuje, że nie zostało nam dość życia na jego zrealizowanie.

Morał był dosyć fajny i sensowny, dlatego postanowiłem się podzielić wyrwanym z astrala ziarnkiem mądrości. Przy okazji napisałem też o plewach, których jest sporo, a które często wbrew zdrowemu rozsądkowi przyjmowane są za skarb. Tylko dlatego, że w astralu jesteśmy bardziej podatni na emocje związane z odgrywaniem ról w astralnym teatrzyku. Jak nas ktoś goni, to choćby gonił na uroczy kociak, to będziemy bać się, bo ktoś nas goni i taka jest nasza rola. Jak ktoś opowiada nam dowcip, to choćby było to jedno bezsensowne słowo, to będziemy zaśmiewali się do łez, bo taka jest nasza rola jako odbiorcy dowcipu, a jak przewodnik nas naucza, to choćby mówił same pierdoły, to odczuwamy głębokie zrozumienie, bo taka jest nasza rola, jako ucznia. W życiu też często z grzeczności odgrywamy w towarzystwie różne role, ale wtedy jesteśmy mniej podatni na emocje, dlatego grzecznościowy śmiech, zainteresowanie odbieramy znacznie słabiej. W astralu wybuchamy emocjami. Niektórzy utożsamiają intensywność tych doznań z jądrem prawdy. Nie mogą przyjąć do wiadomości, że śmiali się do rozpuku, bo odgrywali swoją rolę, a nie dlatego, że to co usłyszeli było szalenie śmieszne. Nie mogą przyjąć do wiadomości, że odczuwali głębokie zrozumienie, bo odgrywaliswoją rolę ucznia, a nie dlatego, że to co usłyszeli było szalenie mądre. Są ludzie, którzy kawałek metalu biorą za złoto tylko dlatego, że ów kawałek niezwykle intensywnie się świeci.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Mishah
post 21.11.2007 - 23:23
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy




CYTAT(XnmRphR @ 21.11.2007 - 22:18) *
wydaje się zmieniac fundamenty postrzegania calego swiata fizycznego, oraz tak naprawdę nauki, jednoczesnie sama Mteoria jest swoim wlasnym potwierdzeniem.

Tak samo jest z podejsciem konwencjonalnym.

Wydawało by się, ze tak naprawdę reszta to sztuka czy Nasz wybór patrzenia opiera się na egocentryzmie czy na elegancji. Ale na pewno sztuka.


Zgadzam się, w 100%, że można wszystko wyjaśniać na dwa sposoby i nie da się dowieźć, że którykolwiek z nich jest prawdziwy, bo każdy z nich się samopotwierdza.

Pomimo to, że się z tym zgadzam, bo sam o tym w ten sposób myślę, to sądzę, że wybierając którykolwiek z tych sposobów spostrzegania zakładamy sobie na oczy filtr, który część istoty rzeczy przepuszcza, a część tłumi. Oczywiście, że można spojrzeć z dwóch perspektyw i dwa obrazy zebrać do kupy i mieć jakiś obraz całości. Ale tu zacytuję Anulę: "Zamieniłeś kapcie na bambosze. A próbowałeś chodzić boso?". Albo Darek mówił, żeby opisując te zjawiska nie dobierać teorii, tylko relacjonować.

Ja jestem za metodą patrzenia i nie wnikania, czy to magia, czy halun. Po co zakładać sobie jakieś filtry na oczy. Nie lepiej patrzeć na cud bezpośrednio i nie oceniać. Wtedy nie trzeba niczego składać w całość, bo całość się objawia oczom.

Kapuję, że przy teorii człowiek nie jest zagubiony, bo albo wszystko traktuje jako magiczne objawienie i się w pełni oddaje, albo ocenia jako halucynację umysłu i patrzy, co da się z tym umysłem zrobić, ale nie angażuje się będąc pełnym rezerwy. Przy spojrzeniu bezpośrednim nie ma się jakiegoś bazowego stwierdzenia, którego można się chwycić, żeby się nie zagubić. Podejście bezpośrednie wymaga odwagi, bo nie wiadomo co jest co. Sam obserwujesz i wyciągasz wnioski i nie ma już maminej ręki, która poprowadzi i na którą będzie można w razie czego zwalić winę. Pełna odpowiedzialność, a niczego człowiek nie boi się bardziej niż działania w pełni samodzielnie.
Go to the top of the page
 
+Quote Post
XnmRphR
post 22.11.2007 - 13:11
Post #3


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CYTAT(Mishah @ 21.11.2007 - 23:23) *
Kapuję, że przy teorii człowiek nie jest zagubiony, bo albo wszystko traktuje jako magiczne objawienie i się w pełni oddaje, albo ocenia jako halucynację umysłu i patrzy, co da się z tym umysłem zrobić, ale nie angażuje się będąc pełnym rezerwy. Przy spojrzeniu bezpośrednim nie ma się jakiegoś bazowego stwierdzenia, którego można się chwycić, żeby się nie zagubić. Podejście bezpośrednie wymaga odwagi, bo nie wiadomo co jest co. Sam obserwujesz i wyciągasz wnioski i nie ma już maminej ręki, która poprowadzi i na którą będzie można w razie czego zwalić winę. Pełna odpowiedzialność, a niczego człowiek nie boi się bardziej niż działania w pełni samodzielnie.

Moje skromne zdanie :)
:) Stalem juz na wielu gruntach teorii, i ciagle miedzy nimi podrozuje.
To co napisalem przedtem to jedynie nurt propozycja kierunku badania, i rodzaj techniki.

Ale wobec wszystkich tych teorii, jedyna prawda ktorej nie potrzeba nawet udawadniac jest "to cos" o czym chyba wszyscy wiemy, bez czego tak naprawde okazalo by sie ze tak naprawde nic nie istnieje a nas nawet nie ma.
Ze jestesmy tylko stadem tanczacych oktaw rezonansu, projekcja Brane.

Podrozujac jednak pomiedzy tymi "Swiatami" od bardzo bardzo dawna, jedyna prawda jaka moge stwierdzic osobiscie ze istnieje to Milosc.

Bez niej wszycy jestesmy tylko teoria :-), i slabej jakosci LD w ŚF.

Na ironie idac w jej kierunku i nie traktujac zadnym szablonem, wszystkie teorie staja sie logiczna praktyka.

http://www.youtube.com/watch?v=BWyTxCsIXE4
;-)

ps. W Swoim poscie napisales prawde,
Tylko perspektywa tej prawdy na ktora odpowiedzialem dotyczy formy tej prawdy.
Nie staram sie Ciebie Negowac ani Przytakiwac.
Poprostu uscislic, ale zdajac sobie sprawe ze uscislic ze swojej teraz perspektywy.
:-)

--
Message Above FlatLand :).
Czas troche polatac :D
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park