CYTAT(twistoid @ 22.11.2007 - 13:22)

Drogi XnmRphR cokolwiek to znaczy to o czym mówisz to szablon:)
Zgodze sie z toba ze Milosc jest poniekad szablonem :-) (bo o probach jej definicji pisalem) z pewnej perspektywy patrzenia na ktora czasami nieswiadomie wpadamy. Ja tez przylapuje siebie na tym, dosyc czesto.
Zgodze sie z toba ze proba zdefiniowania jej jest proba stworzenia szablonu bo to kreacja.
Tylko ze to szablon Swiatla i dziala zupelnie odwrotnie jezeli ustawic punkt widzenia wlasnie przez niego.
I wlasnie sobie takze zdalem sprawe (teraz) ze proba zdefiniowania tej milosci konczy sie stworzeniem tej definicji i wprawieniem jej w zycie. :D:D:D Co tez sie zgadza z twoja wypowiedza i poprzednimi.
W bardziej lub mniej eleganki sposob - Kreacja :).
Cos jak by naszym ludzkim obowiazkiem byla kreacja, sztuka, moze inne formy??????????
Co kolwieg nie robimy kreujemy, swiadomie lub nie z miloscia lub bez :).
Btw.
Siedzac wlasnie w wannie, zrobilem niewielki eksperyment, postaralem sie wglebic w isotote podrozy mentalnych i duchowych..
Udalo mi sie kosztem niewielkiej utraty "tej energii" przelaczyc na chwile sie Tylko Myslenie Mentalne (emocjonalne) i Tylko Myslenie Fizyczne. (rozsynchronizowac - znowu ale nie bez powrotnie).
Wnoski sa skape ale to juz sa pierwsze o ktorych jestem w stanie napisac i je zaproponowac.
Mentalne:
Ze tak naprawde w tych podrozach mentalnych teraz dla mnie jest wazne
ze musialem je wizasc bardzo do siebie aby potem zrozumiec ze to jest tez odwzorowanie tego co sie dzjeje w swiecie fizycznym.
I jest te podroze maja teraz inne znaczenie tak jak kiedys je bralem do siebie tak sa rownowaga miedzy:
interpretatorem a mentalnoscia... :) i to jest piekne.
I od tamtej pory coraz lepiej rozumiem ich znaczenie "calosciowe" i staja sie coraz FAJNIEJSZE i dajace sie interpretowac.
I wogole nie tylko poprawia sie ich :D kreacja, ale tez maja wplyw czesciowo na ŚF przy zachowanej rownowadze (na poczatku to bylo trudne)
Tak czy owak wazna role odegral dodatkowy wymiar niz tylko percepcja 3d a mianowicie czas, dlatego ze gdybym zbyt szybko z tych podrozy wyciagnol wnioski to byly bo one falszywe, a tak pozwolilem sobie nimi troche "pozyc" a potem dopiero po wnioskach mentalnych, na wnioski swiadome. (cos jak metoda analogowego komputera znana jeszcze P.N.E. - ale dopiero teraz to widze ze nic nowego nie odkrylem bo juz przed nami ludzie w pamieci potrafili zrobic do 3 000 000 000 mnozen /s)
:-)
Czyli patrzac z kolei (teraz podczas pisania) z punktu M sprawdza sie zjawisko supersymetrii ze rowniez i na tym poziomie wazna role odgrywa to ile czasu damy Sobie na zrozumienie co sie z nami dzieje.
Jednoczesnie wyciagam wniosek i mowie to odwaznie ze podroz w kraine mentalnosci to w kraine czynow od strony:
"JAK"
Podczas jak by swiat fizyczny to glownie:
"CO"
Ale zrozumienie zaleznosci tego nawzajem wymaga dania sobie troche czasu w moim wypadku :) i powoduje bardzo pozytywny efetkt, zrozumie w swiecie fizycznym "JAK"
A w mentalce "CO" chce zrobic (przy czym panowanie jest fajne nad kreacjami tam) :D
Duchowe:
Nie budza ZADNYCH WATPLIWOSCI podczach ich trwania, jedynie nie polecam dotykac zadnych zwierzat podczas materializacji w ŚF.
Jezeli nie jestesmy gotowi na te podroze to odkrylem ze jestesmy w nich zawieszeni.
Raz nie wiedzialem co sie dzialo, dopuki nagle matka mnie nie wybudzila ze chodze po kuchni.
Ale rozgryzanie tego zajmie troche czasu.
Ale to tylko moje wnioski i nie chce zeby pod zadnym wzgledem byly dla kogos autorytatywne. Bo te wnioski to poropozycja do "toku plynacej mysli" a nie do "proby jej na czyms zakonczenia". :)
Tak czy owak, przy okazji odkrylem metode na te "analogowe liczenie" pytanie czemu mysmy zapomnieli o tych umiejetnosciach?
Tak czy owak uwazam milosc za swietny szablon tylko kiedy wyrazniej spojzec okazuje sie ze nie jest juz szablonem. A samo postrzeganie jej jako szablon moze okazac sie tym ze "popelnialismy kiedys tam jakis blad" ale nie ze jest JUZ bledem.
Co wlasnie teraz "dla mnie" zwazywszy na sytuacje w ktorej sie znajduje nie bylo bledem ze popelnialem blad zeby z niego wybrnac z wnioskami :).
Tak czy owak, przy okazji odkrylem metode na te "analogowe liczenie" pytanie czemu mysmy zapomnieli o tych umiejetnosciach?
(probowalem z liczbami wyciagnietymi z AIML ale skonczylo sie to desynchronizacja i wlaczeniem sie swiadomej proby ich zliczenia - znowu).
A streszczajac do waskiej konwencji:
dla mnie osobiscie samego dla wygody:
Proba zrozumienia tego podczas proby synchronizacji to swietna metoda na nauczenie sie synchronizacji polkol :) (patrzac od strony fizycznej wylacznie).
[edit]
Swoja droga, widze ze musze nauczyc sie "Skupiac" te wszystkie wnoski.
Zeby nie trzeba bylo ich kompresowac logicznie "rarem" :D trzeba bedzie uzyc kompresji mentalnej "streszczenia" w nastepnych postach :D.
[edit]
Rownowaga pomiedzy obserwacja a kreacja to jednak podstawa :-).
Naszczescie jedno wplywa na drugie.
[edit]
Postem chcialem przekazac cos w rodzaju kierunku postrzegania.
Tak czy owak zastanawiam sie teraz czy mozna by powiedziec ze:
Prawda w astralu jest tak samo prawdziwa jak w Swiecie fizycznym, tylko idzie poprostu w odmiennym kierunku?
Np tak jak by znawcy historii dac do zrozumienia wzor clein-a :).
Albo fizykowi wpajac historie. :)
Wobec tego chyba najwazniejsze zeby wiedziec gdzie sie jest, i gdzie sie CHCE byc w danym momencie, lub poszezyc troche swiadomosc ;-).
Ale wtedy powstaje zawsze cos "nowego", o ile oczywiscie ktos wyciagnie wnioski :)
hmmmm, czy to nie piekne?
ps.
Tych ktorzy nie chca sie zaglebic troche, przepraszam za pape ;-).