|
ja tak robilem ale to nie pomaga. na poczatku zupelnie nic nie widzialem ale karakan powiedzial mi metode z patrzeniem na rece i to pomoglo. teraz juz umiem otworzyc oczy ale mam zupelnie zepsuty wzrok. widze wszystko na raz i wszystko mi sie naklada na sievie. to chyba jest to widzenie czterowymiarowe o ktorym pisal Monroe. ale on pisal ze trzeba sie skupic tylko na jednym kierunku i niie patrzec na boki ale to nie pomaga. raz widzialem wlasne cialo na lozku pomiedzu moimi palcami ktore trzymalem na scianie. ostatnio widizalem wszystko jakby bylo w akwarium na tle wielkiego ciemnego prostokonta. ten prostokat to byla albo moja podloga albo szafka. dwa razu mi sie zdarzylo ze wzrok mi sie podzielil na ramki. tak jakby to byla wielka sciana pokryta telewizorami. najpierw telewizory pokazuja jeden wspolny obraz ale potem kazdy zaczyna pokazywac cos innego.
tak naprawde tylko w moim ostatnim obe widzialem normalnie ale nie wiem jak to osoagnalem. wszystkie inne zmysly mam normalne. wszystko czuje i slysze i wiem gdzie jest gora a gdzie dol czuje grawitacje. tylko wzrok mam zepsuty.
|