|
Zgadzam się z przedmówcami.
Każdy z nas jest inny, inaczej myśli, postępuje, wszyscy różnie śpimy, różne przeżycia nas dzielą lub zbliżają... nie da się dać uniwersalnego przepisu na obe i ld prócz jednego: pracuj nad swoim umysłem, nad swoją świadomością, staraj się non-stop być obecnym, poznaj czynniki, które ułatwiają/pogarszają relaksację i dochodzenie do stanu wibracji. Nie mówmy ludziom, jak mają się zrelaksować i skupić. Jeden przeczyta książkę i się wyciszy - drugi musi zapalić sobie. Wskazówki niech polegają nad zleceniem dowiedzenia się.
Ludzie, którzy napalili się na obe i ld (tak jak my wszyscy zapewne) potrzebują pilnie złotego środka. Niestety - dostają masę ćwiczeń, które wpływają na nich różnie.
Człowiek, którego słomiany zapał nie zniechęci prędko, będzie interesował się tym i zagłębiał w to do momentu aż sam będzie pomagał innym.
Cenną wskazówką równie dobrze mogłoby być samo polecenie: Bądź Maksymalistą!
Na nowych musimy działać nie tylko przez kontakt bezpośredni ale i przez wpływ na ich podświadomość! Dopingujmy ich, bądźmy dla nich przyjaciółmi.
|