|
Tak ,jak mówicie panowie szanowni, ale ... w kwestiach rozwoju duchowego - rozwoju trwającego wiele, wiele lat- niekiedy aż do śmierci tak zwany "słomiany zapał " nie istnieje.Albo ktoś dąży uparcie do celu - i tu korzystając z wrodzonych /odziedziczonych zdolności do czegoś dochodzi (nie mówię tu o wyjątkach -osobach wybitnych ,medium itd) ,albo dana osoba odpuszcza po zrobieniu wokół siebie szumu powiedzmy - już na starcie,albo po kilku nieudanych próbach (i zawsze już później mówi,że obe jest niemożliwe-że temat jest be...) Dlatego ponawiam apel , zapodawajcie sprawdzone metody .Jak sami wyżej napisaliście -niech przyniosą inspirację , albo drogę do odnalezienia innych metod alternatywnych,lub przeciwwstawnych.
|