CYTAT(Drag0n @ 02.12.2007 - 20:13)

to bez sensu, nie mozna zyc jednoczesnie skoro jestem tu i teraz, pisze własnie na tym forum i jem frytki.... -.- a co sie dzieje z tymi innymi ciałami ktore istnieją w tym samym czasie ? co... nimi cos innego steruje ? bo skoro ja jestem tu i teraz to niby jak mam prowadzici kilka zyc jednoczesnie....
Tutaj zaistniał problem interpretacji twierdzenia aby to zrozumieć należy przestać myśleć kategoriami klasycznej fizyki. Poniżej poziomu stałej plancka można być wszędzie i nigdzie, można zrobić coś w przyszłości, co będzie miało reakcje w przeszłości, czas porusza się w przód i w tył i jeszcze w kilka innych kierunków, których nawet nie można sobie wytłumaczyć. Chodzi mi o to, że tutaj nasze ludzkie pojęcia tracą sens, a mimo to istnieją one w naturze. Tak więc ma to sens, bo istnieje, kierując się własnymi prawami. Odrzuć iluzje czasoprzestrzeni, bo u jej fundamentalnej podstawy wszystko jest możliwe, można by powiedzieć, że tam panuje chaos. Można by sobie to wytłumaczyć tak, że istnieje kolejny niedostrzegany przez nas wymiar, odczuwalny jak czas, ale nie jest on czasem w naszym pojęciu na którego płaszczyźnie rozgrywa się wiele rożnych samych scenariuszy tej samej osoby.
Ja to sobie jeszcze inaczej tłumacze, nawet więcej wierze, że tak właśnie jest tzn. jestem w tej chwili tymi wszystkimi wcieleniami ale jestem podzielony i nie potrafię porozumieć się sam z sobą. Zilustruje to tak jakby grało się w jedną grę kilkoma postaciami na kilku padach, ale pomijając wpływ czasu czyli. gra się nimi jednoocznie w tym samym momencie.