Też tak kiedyś myślałem;] Na forum rzadko się udzielam i mnie do tego nie ciągnie ale jak ktoś psize, że po siedmiu latkach zaczyna wątpić... żal się chłopaka robi :D
CYTAT
"ostatecznie utarło mi się, że obe, to tylko ld - ma wszyściusieńkie jego symptomy"
Wiele razy dochodziłem do tego samego wniosku. To co jestem w stanie doświadczyć jest zawsze generowane przez mój mały móżdżek, więc czemu nie to? Ale, ale... weryfikacja po wyjściu. Piszą o tym i Bob i Daro:) Ja miałem wielkiego fuksa i przy pierwszym (może i drugim, ale pierwszym pewnym...) zobaczyłem coś czego nie mogłem wiedzieć a w realu się potwierdziło. Wniosek? COŚ OPUSZCZA NASZE CIAŁO...
A żeby to nie był całkowity off-top... moja ewolucja ciągle trwa i wygląda mniej więcej tak: nie-tak-nie-tak-nie-tak, czyli: wierzę-nie wierzę...