|
Nie poprostu ja pamiętam bo tak z przyzwczajenia w nocy miałem głowę przykrytą :D. Tak jakoś nie wiem sam się przyzwyczaiłem. Gdy ujrzałem swój pokój tak falował. Ale miałem ciągle oczu otwarte. Może wyszedłem samą głową i przeszła przez kołdrę i zobaczyłem to wszystko. Poźniej jakby to wszystko się obniżyło i nie obudziłem się tylko widziałem rękę swoją. Wogóle ani razu nie zamknąłem wtedy oczy. To raczej nie był sen.
P.S. Wogóle teraz mam jakieś problemy ze snem. Budzę się w nocy kilka razy: ok. 3-6.
|