Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Upierdliwy Paraliż Przysenny, Nie potrafię przezwyciężyć strachu ;(
Roth
post 07.12.2007 - 20:33
Post #1

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 25
Dołączył: 07.12.2007
Skąd: Mosina k. Poznania
Nr użytkownika: 2812




Cześć wszystkim :) To mój pierwszy temat na tym forum. Od razu przejdę do rzeczy, a mianowicie... Moim problemem są te upierdliwe, głupie, *beep* *beeep* paraliże senne!!! Przepraszam za moje zachowanie ale mi już po prostu palma odbija. Chciałabym przeżyć oobe, ale nieeeeee, bo zamiast tego słyszę jakieś piski dzieci, wrzaski, czuję zapach spalonych ziemniaków i molestują mnie ufoludki ;( Oczywiście jestem świadoma, że to paraliże i wiele razy starałam się przejść przez ten jakże uroczy stan czekając tak w strachu nawet do 10 - 15 minut... Ale no jak mam mieć oobe skoro nad głową stoi mi kosmita!? To jakiś koszmar... Proszę o pomoc, bo ja niedługo wpadnę w jakąś chorobę psychiczną, albo co 0_0 Warto dodać, że temat dotyczący moich paraliży poruszałam kiedyś na innym forum i nie chce mi się tego znowu tłumaczyć, więc powiem w skrócie: Paraliże senne mam od 3, albo więcej lat. Codziennie mam przynajmniej 2 paraliże (ranny i wieczorny = stały rytuał), co 2 dzień mam paraliż w ciągu dnia nawet gdy jestem wyspana np. podczas spaceru czuję gwałtowną senność, muszę się położyć i... mam paraliż. Niestety nie umiem kontrolować tego, ale za to potrafię się wybudzić z paraliżu kiedy tylko zechce. Co robić? Czy kiedykolwiek uda mi się osiągnąć oobe? Naprawdę chciałabym zobaczyć jak to jest...
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Majster
post 10.12.2007 - 11:27
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




Dzisiaj wyszedłem metodą wizualizacji, muszę przyznać, że jak narazie to dla mnie najszybsza metoda. Po raz pierwszy wybudziłem się w paraliżu... kurde tak się cieszyłem, że w końcu się udało po tak długiej przerwie a tu jeb taki **** wielki. Nie wiem co się działo ale chyba zamiast otwierać tamte oczy to otwierałem te fizyczne =/ Gdy tylko je zamykałem 'czułem' że moge się przemieszczać kilka kroków wokoł wyra. Zaraz po otworzeniu oczy znowu wracałem, blah. Próbowałem biec, wyskoczyć, wyczołgać się to po chwili miałem cofke. I to wszystko mimo początkowego zajebistego dostrojenia. No cóż, chyba musze się bardziej starać. Tak czy siak, następną razą poproszę bez żadnych paraliży z otwartymi oczami :P
Co do postu wyżej, wibracje dla każdego mogą być inne, dla niektórych to ledwo wyczuwalne dreszcze, dla innych trzęsienie ziemi, a szum/pisk to też normalna sprawa. Ja np. nie miewam wibracji.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic