Hehe jak mnie moje WJ rozumie :D
CYTAT(Plantator-Dziubas @ 13.12.2007 - 23:00)

Poczekaj, aż mi ksiądz wodę święconą przywiezie :D
Wody święconej się nie boję :p
CYTAT(PiRo @ 13.12.2007 - 23:19)

BĄDŹ SOBĄ NAWET JAK NIKOGO NIE KOCHASZ, PRZYNAJMNIEJ BĘDZIESZ PRAWDZIWY...
Nie tylko CBM mnie wkurza, jest cała masa takich "praw" i poglądów zaczerpniętych z tekstów ezoterycznych i duchowych na dzień dobry uznanych za prawde i klepanych na prawo i lewo... to jest smutne...
A tu już poważniej, święta prawda. Cały świat uczy człowieka, kiedy "powinien" czuć jakieś uczucia. Na cmentarzu powinienem czuć zadumę, czytając o patriotycznym bohaterze powinienem zapłakać rzewnymi łzami nad jego losem, widząc puchatego, różowego potworka, o dużych oczach powinienem obudzić w sobie instynkt opiekuńczy.
Ale każdy jest inny i odczuwa swoje emocje w innych okolicznościach. Zachowując się jak małpka, która działa tak, że za banana okaże wyuczoną emocję nigdy nie odczuje się tego co "nas naprawdę porusza". Nie wzbudzam sztucznie CBM do każdego nieporadnego obiektu, ale jak widzę coś co mnie prawdziwie porusza, to promieniuję czymś niespotykanie silnym.
Wydaje mi się, że to modne zachowywać się jak święty, który pogłaszcze dziecko po główce, a potem da mu lizaka. To ładnie na zewnątrz wygląda. Ktoś wtedy powie, że jesteśmy tacy "głębocy", ale to z głębią nie ma nic wspólnego. Wiem, bo odkąd przestałem zawracać sobie głowę wzbudzaniem emocji, a zacząłem słuchać emocjonalnych reakcji mojego ciała, to "naturalne" emocje są tak silne, że wytrącają mnie w inne stany świadomości. Sztuczna emocja ładnie się błyszczy, ale nie ma żadnej mocy sprawczej. Podam przykład: Jest miłośnik zwierząt, który cały czas błyszczy sztucznymi emocjami i piszczy "o jaki ładny piesio!!", ale jak komuś dzieje się krzywda to schowa się gdzieś żeby przypadkiem nie oberwać. Jego emocje nic nie potrafią. Zdarza się czasem, że dziecko zostaje przygniecione przez coś strasznie ciężkiego i matka podnosi ciężar, którego normalnie nie potrafiłaby dźwignąć i ratuje swoje dziecko. Jej miłość jest "prawdziwa" nie skażona sztucznością, jest naturalna i dlatego jej moc sprawcza jest tak ogromna.