|
Postanowiłam wkleić tu fragment tekstu z mojego bloga bo nie wiem czy to był sen czy naprawdę otworzyła mi się czakra. Czy można ładować czakry znajdując się w stanie uśpienia? Przeczytajcie sami...
FRAGMENT: " Wczoraj w nocy miałam bardzo dziwny sen/nie sen. Najpierw najnormalniej w świecie spałam. Skończył się jakiś tam sen i nagle nie wiadomo skąd ukazała mi się jakaś twarz. Nie miała ciała, była tylko twarz w ciemnej przestrzeni. Momentalnie się obudziłam, aż podniosłam głowę z poduszki. Nie przestraszyłam się, ale jednak było to dziwne. Ułożyłam się z powrotem do snu. Śpię. Odzyskuję świadomość bo senny obraz znika, ale nadal śpię i odczuwam przepływ energii przez moją głowę. Pośrodku czoła zrobiła mi się dziura. Otworzyła mi się czakra? Pomyślałam. Ale jak jeśli nigdy jej nie ćwiczyłam? No dobra. I olałam to, dalej śpiąc. Jednak ta dziura zaczyna pochłaniać energię. Pokazał mi się obraz mojego pokoju i zarys energii, w postaci tego z czego tą energię ściągam, a ściągałam ją dosłownie ze wszystkiego. Zwężała się ona i wlatywała do tej dziury w głowie. Czułam jej napór i robiło mi się coraz cieplej. Całe czoło mi pulsowało. Zauważyłam, że już nie jestem sobą, zamieniłam się w coś w podobnego do czarnej dziury, która wszystko pochłania i to z maksymalną prędkością i łatwością. Było mi bardzo gorąco, a czoło mnie piekło jak cholera. Pewnie dlatego się nagle przebudziłam. Znowu się podniosłam do pozycji siedzącej. Byłam cała spocona i rozpalona. Wstałam z łóżka, musiałam trochę ochłonąć. Trzęsło mną jakbym wypiła kilka mocnych kaw. Po godzinie, gdy już czułam się bardziej spokojna położyłam się dalej spać."
|