CYTAT(Conchita @ 15.12.2007 - 21:17)

Jakie ziółka? Od 3 tygodni męczy mnie katar zatokowy, paskudny..! Według wszelkich teorii powinien przejść po 2 tygodniach - lipa - było przesilenie i zaczął się nowy:(. Czym się ratujesz?
Chociaż w sumie dziś poczułam się lepiej - wyszłam na mróz i pomarzłam - chyba wymroziło się trochę to towarzystwo bakteryjno-wirusowe:)
hihi no nie wiem czy mróz na to pomoże..Wydaje mi się to chwilowa ulga a poźniej jeszcze gorzej może byc:/ spróbuj lepiej potraktowac bakterie wysokoprocentowym alkocholem:)
jesli chodzi o zioła to mam zestaw od pewnej czarownicy i to jest: porost islandzki, szałwia, kozłek, korzeń łopianu, lawenda, ruta, tatarak, chaber polny, znamię kukurydzy, dziurawiec, nostrzyk, lukrecja, kora wierzby. to wszystko sie miesza w odpowiednich proporcjach zaparza czaj i pije. Po kilku dniach sa pierwsze efekty (znaczna poprawa) a po miesiącu człowiek czuje sie zupełnie inaczej (ja np. odczuwam zapachy, a normalnie nie mam tego zmysłu)
CYTAT
Jedno jest dobre w twoim podejściu że starasz się unikać środków farmaceutycznych no i kultywujesz zdrowy tryb życia/chociaż nie do końca bo wspominasz o zapalenniu dobrego papierosa
Tez nie mogę przesadzac i mówic że kultywuję zdrowy tryb życia. Często siedze na dupie i zajadam jakiś miejski shit. Mówię tylko że kiedy chce poczuc sie lepiej to ruch, dieta etc są pierwszym i niezastapionym lekarstwem.
Ale ten leń....:(