|
Właściwie od jakiegoś miesiąca nie ma nocy w którą bym normalnie zasypiał.Zawsze próbuję uzyskać LD lub OOBE. Leżę sobie i wizualizuję jakieś tam pierdółki no i gdy już kompletnie jestem sparaliżowany czuję lekkie wibracje, które jednak bardzo szybko przechodzą.Staram się je jakoś wzmocnic ale nie narastają a po czasie mijaja zupełnie.Po tym jak ustąpią zaczynam się zapadać w łóżko i po chwili juz nie wiem w jakiej pozycji leżę.Jednak wciąz jestem w ciele fizycznym :/ Czuję i słysze jak oddycham, przełykam ślinę i słysze odgłosy dobiegające z otoczenia.W każdej chwili moge otworzyć oczy mimo iż reszta ciała poprostu nieistnieje.Nie wiem jak się wyrwać z tego stanu i przejść w oobe. Jeśli ktoś miał podobny przypadek i to przezwycięzył prosze o wskazówki.Pozatym każda inna uwaga jest mile widziana.
|