|
Dzięki Planti:) Oj przyda się, bo wszystko czymś jest i coś znaczy, jest częścią całości. Nawet jeśli znaczy, że przejadłeś się chipsami z piwem oglądając horror i potem widzisz jakieś mroczne scenki to nawet to coś znaczy: bo niby dlavczego gdy czujesz się dobrze widzisz przyjemne hipnagogi a jak źle to koszmarne? Podrążyć temat i ile można się dowiedzieć o nas i naszej konstrukcji...
Moen opowiadał raz o babce, któa usilnie próbowała skontaktować się ze swoim NP. Za każdym razem nic się nie działo. No ale jak to, zupełnie nic? - pytał ją Moen. No nic, pojawiał mi się jakiś kolorowy świetlisty witraż w ciemności i nic więcej. Ciągle tylko ten witraż... [no halun jak się patrzy:):):)] (i Moen wytłumaczył jej jeszcze raz działanie Interpretatora - części umysłu interpretującej niefizycznie postrzegane zjawiska)...
Tak samo z oobe - nie mogę i nie mogę i nie wiem dlaczego nie wychodzi - piszą niektórzy. Ale czy ktoś zwraca uwagę na coś więcej niż tylko: "ja chcę to, ja chcę tamto"? Jakby posłuchał ciała i przyjrzał się sobie to może było by jasne, co nie zagrało.
|