|
Czy dobrze zrozumiałem? Przeczytałeś parę postów i jesteś rozczarowany? Czy w ogóle wyszedłeś? Ja nie byłem rozczarowany. Być może dlatego, że niczego nadzwyczajnego się nie spodziewałem. Myślałem wręcz, że te wszystkie opowiastki są wyssane z palca a jak nie to zdecydowanie wyolbżymione. Jednak moje pierwsze wyjść, uświadomiło mnie, że oni nie kłamali. Nie zaznałem w poza żadnej miłości ani nie spotkałem żadnych NP czy MTJ ale było zajebiście i będę się upierał, nad wyższością OBE od LD. Konkludując, NIE, nie zawiodłem się było odwrotnie mile mnie to zaskoczyło.
A teraz co do Twoich pytań. Jeśli obraz miałem rozmazany to niedługo bo od razu brałem się za szorowanie podłogi/sciany/kanapy jeśli to nie pomagało to wracałęm i wychodziłem znowu. Nigdy moje wyjścia nie były 'czymś zbliżonym do snu' Ja po prostu tam byłem nie ma bata, to odczucie jest tak realne a jednocześnie tak niezwykłe, że nie można go pomylić z niczym innym. W poza nie myśli się za wiele ja nigdy nie próbowałem sobie czegokolwiek przypominać, bo po co? Jednak ustalenia jakie przyjołem przed wyjściu lub kilka dni przed starałem sie wykonywać. No chyba, że zaistniała jakaś nieoczekiwana okoliczność, jak np atrapa, podająca się za mojego NP (albo to był NP, sam nie wiem), która po dłuższej rozmowie zrobiła mi swoimi odpowiedziami taki mętlik w głowie, że zacząłem się intensywnie zastanawiać i wróciłem, psikus. :P Ehh troche długo, sorki ;) Pozdro
|