Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Rozczarowany?
someguy19
post 25.12.2007 - 00:53
Post #1

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 28
Dołączył: 08.12.2007
Skąd: Rzeszów
Nr użytkownika: 2822




Czy ktoś z obemaniaków doznał rozczarowania w związku z obe..?
Przeczytałem już troche na temat obe i przyznam że jestem oczarowany.Z różnych opisów podróży poza ciało zobaczyłem cudowny..inny świat..To wydaje się zbyt piękne..nierealne..musi być w tym jakiś haczyk..zobaczyłem w obe nową droge dla siebie..chwilowe uwolnienie się z odmętów życia..szanse na pokonanie swoich słabości i lęków..a nawet na spotkanie miłości..czy to może być takie proste?...
Czy jest tu ktoś kto po cięzkich próbach wyjścia z ciała dokonał tego i obraz jak zobaczył był drastycznie odmienny od jego wcześniejszych wyobrażeń..np czy obe stało się czymś zbliżonym do zwykłego snu..czy obraz jaki widział był całkowicie zamazany ..spowity mgłą..
I czy nasza świadomość w obe jest jednak inna niż teraz w FŚ..czy będąc w tym innym świecie myślimy jednak inaczej..nie pamiętamy wielu rzeczy..??
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Majster
post 25.12.2007 - 11:25
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1095
Dołączył: 13.10.2007
Skąd: Gorzów
Nr użytkownika: 2298




Czy dobrze zrozumiałem? Przeczytałeś parę postów i jesteś rozczarowany? Czy w ogóle wyszedłeś? Ja nie byłem rozczarowany. Być może dlatego, że niczego nadzwyczajnego się nie spodziewałem. Myślałem wręcz, że te wszystkie opowiastki są wyssane z palca a jak nie to zdecydowanie wyolbżymione. Jednak moje pierwsze wyjść, uświadomiło mnie, że oni nie kłamali. Nie zaznałem w poza żadnej miłości ani nie spotkałem żadnych NP czy MTJ ale było zajebiście i będę się upierał, nad wyższością OBE od LD. Konkludując, NIE, nie zawiodłem się było odwrotnie mile mnie to zaskoczyło.

A teraz co do Twoich pytań. Jeśli obraz miałem rozmazany to niedługo bo od razu brałem się za szorowanie podłogi/sciany/kanapy jeśli to nie pomagało to wracałęm i wychodziłem znowu. Nigdy moje wyjścia nie były 'czymś zbliżonym do snu' Ja po prostu tam byłem nie ma bata, to odczucie jest tak realne a jednocześnie tak niezwykłe, że nie można go pomylić z niczym innym. W poza nie myśli się za wiele ja nigdy nie próbowałem sobie czegokolwiek przypominać, bo po co? Jednak ustalenia jakie przyjołem przed wyjściu lub kilka dni przed starałem sie wykonywać. No chyba, że zaistniała jakaś nieoczekiwana okoliczność, jak np atrapa, podająca się za mojego NP (albo to był NP, sam nie wiem), która po dłuższej rozmowie zrobiła mi swoimi odpowiedziami taki mętlik w głowie, że zacząłem się intensywnie zastanawiać i wróciłem, psikus. :P Ehh troche długo, sorki ;)
Pozdro
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic