|
Witam, to moj pierwszy post na forum, wiec witam wszystkich! :) Swoja przygode z wychodzeniem zaczalem jakis rok temu, od tego czasu proboje powoli doswiadczyc tego stanu, ale jedyne czego narazie doswiadczam to conocne LD (tez fajne uczucie;)). Jednak dzisiaj przebudzilem sie jak zwykle nad ranem i gdzies pomiedzy snem a jawa zaczelo sie - niesamowity syk w uszach, a potem upragnione "klikniecie". Ale nic potem nadzwyczajnego sie nie stalo. Nie chcialem nic popsuc na sile i lezalem sobie jakies 30 sekund i zastanawialem sie czy spie czy nie. ;p W koncu postanowilem sie poruszyc, ale poruszylem sie fizycznie... <smutny> ;p Jak sie zachowac w takiej sytuacji? Czekac dalej, czy pomoc sobie w wyjsciu stosujac jakas technike wyjscia? W sumie moglbym gdzies poszperac po necie w poszukiwaniu odpowiedzi i pewnie zaraz tak zrobie, ale chcialem, korzystajac z okazji, pochwalic sie swoim pierwszym, wiekszym doswiadczeniem z OOBE. :D Pozdrawiam cieplo i czekam na odpowiedzi. :>
|