CYTAT
Pierwszy sposób stanowi prostszą odmianę kahi:
jedną rękę kładziesz na chorym/bolącym organie a drugą na zdrowym punkcie ciała. Następnie zamykasz oczy i wyobrażasz sobie tęcze. Przepływ energii niweluje ból.
Cały czas myślałem, że przy tej technice nie trzeba nic wizualizowac.
Hmmm... Małe zastrzezenie.
Rękę kładziemy na chorym punkcie ciała oraz na zdrowym miejscu energetycznym. Z tego co wiem nie trzeba nic wizualizować bo energia sama wie co ma robić.
Co do świętego światła miłości jest to coś jak byt astralny. Poprzez prośby kierowane do niego, rozmowy z nim światło zaczyna naprawdę istnieć i pomagać.
Widzę, że jest tutaj więcej miłośników Huny.
Najlepszym sposobem na leczenie jest leczenie astralne.
Jeśli chodzi o Hunę to lądujemy w naszym ogrodzie. Tam nic właściwie nie trzeba robić, wszytko odrazu przechodzi.
Dobra teraz nowy sposób.
Metoda leczenia przy pomocy techniki sigilizacyjnej z Magii Chaosu. Tej metody używam przy poważniejszych sprawach niż ból głowy czy brzucha.
Co potrzebujemy:
- Szklanke wody
- Złotą kartkę
- Umiejętność tworzenia i energetyzacji sigili.
Tworzymy sigil zdrowia. Najlepiej ze zdania "Jestem zdrowy". Gdy już stworzyliśmy sigil odkładamy go na pułeczkę, bądź gdziekolwiek chcemy. Nalewamy do szklanki wody i stawiamy ją na złotej kartce. Po czym idziemy spać. Gdy wstajemy jesteśmy pełni zdrowej energi. Bierzemy wcześniej stworzonego sigila i energetyzujemy go tą dobrą poranną energią. Kładziemy go na wcześniej postawionej szklance na złotej kartce i czekamy do wieczora. Wieczorem wypijamy szklanke wody, kłądziemy się spać, a rano wstajemy zdrowi.
Teraz nie chce mi się pisać więc jak usiąde wieczorkiem to coś jeszcze dopisze.