oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Odzyskalem Nadzieje, a podobno "nadzieja matka glupich"
Mano
post 26.12.2007 - 04:17
Post #1


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Napisalem tutaj, w razie czego mozna przeniesc jesli bylo by to wskazane.
Byc moze temat do kosza, lub w ogole mogl nie powstac, ale dostalem takiej energii, ze sie mi spac odniechcialo.

Probowalem OOBE, od praktycznie 2 lat, gowno sie udawalo. Z poczatku prob paralize, falszywe pobudki.
Zrobilem sobie kiedys przerwe, bo nie doswiadczalem juz niczego, oprocz snow. Po przerwie, kompletnie nic sie nie dzialo, ten okres trwal z rok.
Pozniej dzialy sie rzeczy, typu wrazenie ze poruszylem astralna reka, ze mi nogi astralne sie przesunely o 5cm. Ale to byly bardzo jednorazwoe przypadki, o ktorych praktycznie zapomnialem.
Przejdzmy do sedna.
Od paru dni, znow probuje oobe. Tzn, mysle o nim i te rzeczy. Co sie klade, zapuszczam muzyke relaksacyjna.
4 dni, i nic. Ok, przeboleje. Dzisiaj nie mialem zupelnie nic zaplanowanego, tylko relaksacje z muzyczka.
Godz, cos ok 3.10/20
Leze w lozku, zapuscilem muzyczke. Minely z 2 kawalki, ale wciaz czy to slina, czy to mnie cos swedziec zaczelo, czy nawet pozycja zaczela byc nie wygodna. Poszkrobalem sie, zmienilem pozycje, ponapinalem wszystkie miesnie i zaczalem sie dalej relaksowac.
Slina dalej mnie denerwowala, po jakims czasie ustala.

Leze, w tle leci muzyka relaksacyjna.
pomyslalem sobie "MTJ! Pozwol mi wkoncu doswiadczac, a nie snuc tylko teorie!!" Przeszedly mnie drescze, mocniejesze niz te, ktore mam zawsze gdy mowie w myslach MTJ...
Minelo pare minut, zaczelo sie robic lekko dziwnie. Czy to fotel zaczal strrzelac, czego nie robill, czy to w kaloryferach cos walic. Olalem to.
Zaczelo mi byc zimno w nogi, mialem dziwne obawy, ale przypomnialem sobie, ze ktos podczas pytan o oobe mowil, ze podczas proby zaczelo byc zimno. Jakos skojarzylem, ze to calkiem normalne podczas proby.
Paraliz nie daje o sobie znac, ale czuje ze caly robie sie sztywny. Uczucie, ktorego nie mialem dosc dlugi okres czasu.
Leze dalej, czas sie zgubil, nie istnial.
Jestem sztywny, ale czuje, ze ruszac sie dalej moge. Po pewnym czasie dostaje dresczy, wyczuwam jakas iskierke ciepla w tyle glowy. Przypominam sobie, ze to uczucie mialem kiedys, przy probie wychodzenia...
Dostaje kolejnych dresczy... Czuje wibracje, pod calym soba. Jestem tu i teraz, czuje tylko swiadomosc.
Mysle sobie, cos na podobe "nie zawal tego". Wibracje sie lekko nasilily, moja podswiadomosc mowi, ze nie lubie strachu. Wycofuje sie.
Otwieram oczy, dochodze do siebie jescze z 2 minuty.
Wstaje z lozka, wlaczam swiatlo.
Lzy, naplywaja do oczu. Ciesze sie jak male dziecko, ogarnia mnie euforia tego doswiadczenia.
Dziekuje NP za to doswiadczenie. Sam sobie nie wybaczam strachu.


Bylem blisko, tego mi nikt z glowy nie wybije. Ciesze sie praktycznie do tej pory, koncowki pisania postu (04:13). Lzy jescze czasem jakies wyleca. Jestem bardzo szczesliwy, mam wrazenie ze jestem naladowany energia, spac mi sie nie chce.

"Nadzieja matka glupich". Ja mialem taka nadzieje, chocby na takie cos, co opisalem wyzej.
Nie sugerujcie sie tym cytatem, jest nie aktualny. Obalilem mity :)

Chcialem sie chyba pochwalic, dlatego napisalem. Nie bijcie mnie za to hehe.

NP KOCHAM WAS, i WAS WSZYSTKICH tez.

EDIT:
Chyba odkrylem, to "cos", co u mnie stanowilo jakas blokade. Nie pamietam, ze przez dluzszy okres czasu napinal i rozluznial miesnie.
Kiedys cos tak robilem, chyba nawet wtedy wlasnie mialem podobne rzeczy.
To jest chyba klucz do sukcesu
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Mano
post 26.12.2007 - 14:55
Post #2


Dusza Towarzystwa
*******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


CHYBA mialem nieswiadome oobe. Juz opisuje.

Sniloo mi sie, ze palilem maryske z internetowa kolezanka. Nie byl to zaden joint, czy cos z tych rzeczy. Objawialo sie to jako kadzidlo. Dostalem go za darmo od kolegi, w moim domu, pozniej sie koles wytracil.
Jak juz to lekko zaczelo dzialac, to ta kolezanka zaczela na mnie rzucac fochy. Nie pamietam o co, chyba o nic.
Brat siedzial na moim kompie, czego nie robi nigdy.
Wstalem z lozka, popatrzylem przez okno. To co zobaczylem, bylo cudowne.
Widzialem jakas sniezna kraine, w dali byl dom, ktory w rzeczywistosci znajduje sie w tym sammym miejscu, ale byl troszeczke dalej. W strone tego domu, lecialy jakies PIEKNE BIALE smoki. Byly cale od sniegu i byly zajebiscie puszyste. Lecialy symetrycznie, tak ze nie mialy prawa zderzyc sie z tym domem.
Po tym co zobaczylem, wrocilem sie. Podeszdlem do kosza na smieci, wyciagnalem zagaszona przez kolezanke maryske, dopalilem.

Mysle, ze w tym snie, lub nie swiadomym oobe maryska oznaczala symbol wolnosci.
Nie wiem co smoki, ani moj brat przy kompie. To samo stary znajomy, ktorego dawno nie spotkalem.
Mysle, ze trafilem do OSPUO, pewien nie jestem.

edit;
przed snem zjadlem 4 albo 5 pomaranczek. A jak wiemy, duzo wit. C w niej jest. Pamietalem 2 sny, a pamiec snow ostanio sie mi pogrosyzyla.
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park