Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Troche Z Innej Beczki
Wojownik
post 03.01.2008 - 02:29
Post #1

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 31
Dołączył: 09.04.2007
Skąd: Nie znam sie na geografi
Nr użytkownika: 898




Witam

Ostatnio duzo zastanawiam sie nad czymś co przytrafia mi sie coraz częsciej a nawet mógłbym stwierdzić że juz czały czas. Mam takie wrażenie patrząc ludziom w oczy że ich znam lub jakbym cos wiedział o nich. Czasami to wrażenie jest niemalże znikome innym razem tak mocne że cięzko mi sie patrzec wtedy temu człowiekowi w oczy. Może świruje ale takie coś odczówam przy spotkaniach z obcymi osobami lub znajomymi. Co ciekawe ludzie ci bardzo szybko zaczynaja mi ufać i niemalże z każdym potrafie się dogadać. Odczówam także silnie pole które wytwarza człowiek, nie wiem czy to jest jakies pole magnetyczne czy takzwana aura ale czuje a nawet czasem widze to pole (bezbarwne i posiada takjakby lekka inną gęstość niż powietrze jednak roznica jest naprawde niewielka i czasem ciezko ja wychwycic). Potrafie czasem zwiększyc to pole które mnie otacza a takze połaczyc moje pole z polem innego czlwieka (mam wrazenie ze kazdy to potrafi tylko ze ja to widze i czuje dodatkowo). Bardzo często zdaza mi sie także byc takjakby obserwatorem, stojac mam wrażenie jakbym się wyłączał i czól całe otoczenie wokól mnie (wiem ze brzmi to smiesznie). Im czesciej sie tak wyłaczam tym mam wrazenie ze widze także wiecej, moje pole widzenia zwieksza sie a mianowicie jego kąt. Na początku sie tego bałem ale ostatnio lęk lekko znika choc nadal mam obawy ze sie wyłacze i beda do mnie ludzie gadac a ja totalnie nie będe reagowal. Jedno co jest w tym piekne to to że mam wrażenie jakbym miał jakoś siłę która moge kontrolowac jednak nie wiem dokladnie do czego moge ja wykorzystac (tzn nasówa mi sie cos na mysla ale nie chcialbym o tym pisac). Nie wiem moze zaczynam swirować ? Pisze o tym bo moze ktos tutaj ma podobne odczucia i wrazenia i mogłby mi co nieco wyjasnic co z tym dalej robić (narazie nie zamierzam sie wybierac do psychiatry :D ).
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Noobek
post 03.01.2008 - 07:12
Post #2

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 465
Dołączył: 26.01.2007
Nr użytkownika: 454




To bycie obserwatorem jest zupełnie normalne (przynajmniej dla mnie :D). W końcu w teście na osobowość wyszło mi obserwator w samotnik :D U mnie to wygląda tak, że ja praktycznie cały czas jestem na pograniczu tego stanu obserwowania i bycia "tu i teraz". Kiedy ktoś coś do nie mówi - nie ma szans, bym nie usłyszał, bo w końcu obserwuje wszystko. No, może to chwilę zająć zanim załapię, że ten ktoś mówił konkretnie do mnie, ale liczy się, że zareaguję.

Co do oczu, to tylko tyle mogę powiedzieć, że ostatnio coraz częściej ludziom patrzę w oczy. Kiedyś unikałem spojrzenia drugiego człowieka, a teraz - patrzę w oczy nawet przypadkowym ludziom w autobusie. I czasem mam wrażenie jakbym coś o tych ludziach wiedział, nie tyle ich znał, tylko po prostu coś wiedział. Czasem ma to formę: "wiedziałem ale zapomniałem" a czasem "ale ta kobieta jest wredna i fałszywa".

Jeśli t nawet jakaś choroba, to przynajmniej nie ty jeden masz podobne objawy :D

Jeszcze mam pytanko co do kata widzenia - jak bardzo ci się poszerza? Bo ja na przykład potrafię naraz obserwować dwie osoby stojące po obu moich stronach (czyli 180 stopni) - co prawda nie widzę ich wyraźnie, ale potrafię określić w jakiej pozcji stoją, w jakim kolorze maja ubranie, czasem dokładnie powiem co mają ubrane, oraz kiedy sie poruszą.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic