|
Draq: Faktycznie! Super! OOOOOOO: nie wypieraj się - poznajemy Cię:):):):)) Hura:)
MTJ - to część nas - nie ma potrzeby rozdzielania świadomości, wypychania jej gdziekolwiek, raczej fuzja, połączenie (to lubię najbardziej - dopalenie świadomością) lub faktycznie zrobienie miejsce dla MTJa - robisz coś nie wiadomo dlaczego, bo właśnie MTJ przejmuje ster i dzieje się.
Wydaje mi się też, że to samo robią chrześcijanie oddając się woli Boga: intencje werbalizowane "Twoja nie moja wola" itp. - chociaż obciążone to dogmatyzmem i w sumie na gadaniu się kończy...
|