oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> Rozmowa Z Samym Sobą..., ...a może z własną podświadomością.
Ovca
post 02.01.2008 - 20:59
Post #1


Członek Rodziny
******
Grupa: Podróżnicy


Notatnik


Jeśli baaardzo mi się nudzi i nie mam kompletnie co robić, zaczynam rozmawiać ze sobą (nie, nie mam rozdwojenia jaźni, tu nie o to chodzi xD)
Spróbujcie, to bywa ciekawe, jak nie ma nic innego do roboty :) Ja robię tak: siadam przed kompem, włączam jakiś program (word albo coś) i zaczynam pisać - to co mi przychodzi do głowy. Jakieś rozmyślania, wnioski itp bez większego zastanowienia, w miarę możliwości tak, by nie przerywać pisania. U mnie schemat wygląda tak - najpierw piszę od siebie, potem tekst przyjmuje formę dialogu. Po pewnym czasie piszę się już niemal bezwiednie, nie myśląc o treści. Zwykle kończy się to tak, że pisząc jakieś zdanie, nagle odzywa się moja świadomość i mówi; ej, coś tu jest nie tak. Coś jakby konflikt podświadomości (czyli to co piszę) ze świadomością? (tym, co sądze na dany temat). I wtedy wszystko bierze w łeb i już dalej nie piszę, bo się dekoncentruję xD
Może to i dziwne, ale czasem można napisać rzeczy, o które się nie podejrzewacie (interpretacja tych słów dowolna xD)
Nawet ciekawy sposób na wolny czas, szkoda że już kompletnie nie mam na to czasu ;/ warto spróbować, bo kto wie, może jak się tak dobrze skoncentrować, można odebrać jakieś 'głosy?' ;)
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Herbina
post 04.01.2008 - 23:30
Post #2




Guests




To ciekawy temat, czasem takie rozmowy prowadze, czasem cos mnie zmusza do napisania czegos, nie zawsze moge byc pewna, ze rozmawiam z moja Nadswiadomoscia, zreszta niewazne, na pewno z jakas czescia siebie sie rozmawia, ponizszy tekst powstal z rok temu.
A tak… mam sobie ochote cos napisac. Jeszcze nie wiem , co , ale moze klawisze same mi podpowiedza.
Ciemna noc, tylko gwiazdy I ksiezyc sa widocznne. Niebo jest jak wielka kopula , ktora konczy sie I zaczyna od ziemi, ale tego poczatku nikt nie widzi. Widac tylko ten granat nieba i te blyszczace punkty nazywane gwiazdami. To uczucie to obcosc, obcosc I wrazenie bycia obserwowanym skads tam- z daleka. Ma sie ochote wskoczyc szybko do malej , zamknietej , wlasnej przestrzeni. Ale przeciez ktos moze do tej przestrzeni zapukac, nie wiadomo nawet, czy to ktos , czy cos. Trzeba wtedy wypelznac ze swojej skorupy I ustosunkowac sie do tych odwiedzin. Sa one oczekiwane , czy nie ? Ach, znowu nieproszony gosc, -Nie , nie wiem , odpowiadam zanim zostanie zadane pytanie. Po co pytanie ? Ja i tak nie mam ochoty odpowiadac, nie jestem zawodowym odpowiadaczem , - prosze zapytac kogos innego. - Ze co? Ze wlasnie mnie dotyczy to pytanie ? Nie wierze, kogo to obchodzi, co ja mysle ?! Nie dam sie nabrac na takie sztuczki, pewnie ktos chce wejsc do mojej przestrzeni, rozejrzec sie tam i moze nawet cos mi ukrasc. - Ze nie ma co ukrasc ? Tego nigdy nie wiadomno, nie wiadomo, co sie komu moze przydac. Moze wlasne jakas drobnostka, wazna dla mnie, zostanie mi skradziona?! - Ze naprawde nikt nic nie chce mi ukrasc ? To pewnie chce mi cos sprzedac, ale ja nie chce nic kupowac, prosze zostawic mnie w spokoju. - Ze mam juz spokoj? No i co , to przeciez dobrze , to moj spokoj i nikomu nic do tego. Prosze sobie wreszcie isc, ja nikogo nie zapraszalam I nie mam ochoty dalej rozmawiac. - Nie rozmawiamy ? To co do cholery robimy ? - A tak , wlasnie ze wroce do swojej skorupy I gowno to kogo obchodzi.
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park