|
Przeczytałem text Tajemnice istnienia, cz. 1 i nie jestem co do tego przekonany, to mi bardziej podchodzi pod próbę wyjaśnienia czegoś niż zrozumienia faktu czym to jest naprawde. Nie wyobrażam sobie Absolutu jako kawałek kartki, no i te teleporty, kompletnie sie z tym niezgadzam. Przypomnieło mi się jak byłem małym chokakiem zastanawiałem się nad tym tematem troche, miałem serię snów, śniło mi się że zasnęłem i w tym śnie też zasnęłem i tak pare razy z rzędu, potem jak przyszło mi się obudzić to wstałem ale dalej to był sen i tak wstawałem i wstawałem tyle razy az się wkońcu obudziłem. O co chodzi... ogólnie rzecz biorąc sen symbolizuje pewne ograniczenie świadomości, i tak znaleźliśmy się we śnie który interpretujemy jako świat materialny, po wybudzeniu z niego będziemy śnić już mniej ograniczony sen, i tym jak uważam jest astral, i po wybudzeniu z tego świata po wyzbyciu się tych ograniczeń praw panujących w astralu przechodzimy na bardziej przyczynowe światy... Mówiąc prościej to ograniczamy się celowo w wyższych planach zapadając w te niższe światy po to aby doświadczyć, poznać jakiś konkretny aspekt całościowo. Dlatego tym bardziej próbujemy poznaś nieświadomą część Wszechświata im bardziej żródło naszego pochodzenia jest bliższe pełnej świadomości boskiej, czyli takiej w której wszystko jest ze sobą połączone w całości.
|