oobe.pl

 

Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

> "spokoj Ducha Imitacją Zbroi"
wlosi
post 03.01.2008 - 17:03
Post #1


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Witam!

Nie jestem bardzo aktywnym uzytkownikiem forum, lubie sobie poczytac, wtracic od czasu do czasu co nieco od siebie a noz sie przyda : ) ale obserwujac te tematy widze jedną rzecz i w sumie nie wiem z jakiej perspektywy na nie spojrzec. Wiekszosc z Was zna pewnie rozmowy z wyzsza swiadomoscia badz istotami inteligentniejszymi od nas z opisow innych ludzi, moze niektorzy z was znaja je z wlasnych doswiadczen, czy nie zauwazyliscie jak wielki spokoj bije od tych istot? moze nie spokoj, bo cale uczucie jakiego doznajemy w kontakcie z nimi jest dosc niesamowite, ale chodzi tutaj o ich spokoj, spokoj wewnetrzny. Sa istotami bardzo opanowanymi, nie oceniają, nie wpadaja w skrajne emocje, raczej obserwuja, badają, radzą i uczą, ale robia to z doslownie stoickim spokojem. Obserwujac tematy, wasze pytania, relacje, zmartwienia, obawy, podniecenia, multum uczuc chcialbym zeby kazdy z Was w ciszy , w glebi siebie zastanowil sie czy poddawanie sie emocją jest dobre? czy moze opanowanie i spokoj, wewnetrzna pewnosc siebie, swiadomosc wlasnej wartosci i obiektywna ocena sytuacji jest bardziej wskazana zeby osiagnac wyzszy poziom egzystencji? Mysle ze ludzkosc sama w sobie wymaga od nas reagowania w sposob emocjonalny, wszak po to zostalismy stworzeni i nikt nie jest w stanie zanegowac naszej natury. Zastanawia mnie tylko czy jestesmy tu na Ziemi po to by nauczyc sie kontrolowac emocje i oduczyc sie oceniac? Mysle ze ludzie powinni odrzucic Ego, wszak czym jest nasza egzystencja? jest dzialaniem, odpowiedzia naszej osobowosci na czynniki zewnetrzne. Widzimy i poddajemy kazde zjawisko naszej indywidualnej ocenie, patrzymy przez pryzmat naszej osobowosci. Skoro kazdy z nas jest zatem sondą, ktora zbiera informacje, jestesmy wielkim dyskiem swiadomosci, mamy bagaz doswiadczen, czy jezeli chcemy sie obudzic ze snu zwanego ciekawoscia i przypomniec sobie o swoim wlasnym pochodzeniu, powinnismy odrzucic ego? mysle ze ludzkosc obrala bledny kierunek myslenia, nasze dazenie do odrebnosci kazdej jednostki jest zarazem i oryginalne i egoistyczne. Skad wziela sie w ludziach ta potrzeba? doskonale przeciez wiecie, ze nasza swiadomosc zamknęla sie na mysli innych (mysli zwane takze wielkim szumem pasma M), tylko po co? moze za malo w nas spokoju? opanowania? harmoni? ale jak ją znalesc? w milosci? czy milosc jest wlasnie tym stanem akceptacji, ktora pozwolilaby zaakceptowac kazdą najmniejsza cząstke wielkiej swiadomosci ktorej kazdy z nas jest czescia? patrzymy na innych ludzi czesto oceniajac ich, czasami pozytywnie, czasami negatywnie.. a gdy kogos kochamy, nie wazne jaki jest, akceptujemy go w 100%.. czy zatem to milosc jest kluczem do rozwiazania zagatki istnienia? Zastanawiala was kiedys ta kwestia? "patrz na wszystko i wiedz, ze jest tylko takie, jakie jest" :) Osobiscie, jestem wielkim MILOSNIKIEM MILOSCI : ) !

Edit:

Kurcze, jestem tak bliski zrozumienia tylu rzeczy, ale moj umysl po prostu tego nie ogarnia, moja wiedza i mozliwosci po prostu mnie ograniczają a zarazem to wszystko jest takie proste, tak pieknie logicznie ! Boze kochac nic wiecej! Czemu narzucilismy na siebie tak ogromne ograniczenia? to my za to odpowiadamy ! nie wiem czy sie cieszyc czy plakac, tak bardzo chcialbym wszystko zmienic...
Go to the top of the page
 
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
wlosi
post 05.01.2008 - 14:17
Post #2


Przyjaciel Rodziny
*****
Grupa: Podróżnicy




Artur, jezeli w Twoim avatarze jestes Ty to moge Ci podac ręke, rowniez jestem kolarzem, tyle ze górskim :)
Go to the top of the page
 
+Quote Post



Reply to this topicStart new topic

 

Wersja Lo-Fi OOBE Porady Roberta Monroe Porady Brucea Moena Porady Darka Sugiera Kontakt Park