|
Grrr... w październiku ubiegłego roku miałam niesamowity zaszczyt uczestniczenia w mszy z okazji Ślubu mojej kuzynki........... To co ten Gość z ambony wygadywał to ludzkie pojęcie przechodzi. Wszystkich to strasznie rozdrażniło, słychać było po szeptanych rozmowach. ....Że jesteśmy grzesznymi niewdzięcznikami, że kościół jest tylko nas w stanie uratować (nie powiedział wiara, powiedział kościół ). Powinniśmy się umartwiać. I jaki kościół jest biedny. Wlazł nawet na tematy polityczne........ no i jeszcze inne ciekawostki........ .............po prostu krew zalewa....... :/
o kurna jestem rozstrzepana (grzesznicą?) bo ten post miał być w innym temacie. ........tyle że ja nie żałuję swojego kroku...................
hehe ten post miał iść do tematu "Spaczenie Kościoła"Oo
|