Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Małe Pierdoły, Dużu Rezultat, czyli o pierdołkach które mogą mieć decydujacy wpływ na powodzenie OBE
luzak067
post 03.11.2007 - 23:10
Post #1

Dusza Towarzystwa
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 194
Dołączył: 07.07.2007
Skąd: Gdańsk
Nr użytkownika: 1458




Witam! Złożyłem ten temat bo z pewnością niejeden z was zauważył, że z pozoru małowazne rzeczy mogą mieć decydujacy wpływa na powodzenie wyjścia. Swojego czasu zastanawiałem się czemu raz OBE mi wychodzi a raz nie, mimo że wszyskto robiłem niemal identycznie. Chciałbym żeby każdy z was w tym temacie opisał co wg was może pomóc lub uniemożliwić opuszczenie ciała:

Moje spostrzeżenia

dotychczas zauważyłem że pomagają:
- niezaspokojony popęd seksualny
- głośne słuchanie Hemi-Sync (ciche słuchanie uniemożliwia mi OBE)
- pusty albo prawie pusty żałądek
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
OOOOOOO
post 09.01.2008 - 15:05
Post #2


Guests








Drobne szczegóły ułatwiające fazowanie,

Bazując na metodzie 4+1, ktróra rzecz jasna jest podstawą, należałoby zwrócić baczną uwagę na następujące szczegóły, które mogą wiele wnieść do poprawy dostrojenia, jak i częstotliwości ich występowania; (w nawiasach krótkie uzasadnienie):

-lekki deficyt senny (poprawia koncentrację, zmniejsza dryf umysłu)
-fizyczna aktywność w ciągu dnia (by wypalić energię fizyczną)
-znikoma aktywnośc emocjonalna w ciągu dnia (by oszczędzić energię psychiczną)
-ostatni posiłek przed udaniema się nocny spoczynek niezbyt obfity i nie za późno spożyty, bezwęglowodanowy i wysoko białkowy (by pszyspieszyć i ułatwić regenerację uk.nerwowego poprzez zwiększony nocny wyrzut hormonu wzrostu i dający podwaliny do prekursortów powstających z aminokwasów: dopaminy, adrenaliny, noradrenaliny, czyli energetycznych hormonów potrzebnych rano przy starcie)
-rozpamiętywanie w ciagu dnia o tym co miało miejsce podczas nocnego wyjścia (jako preludium i magnes dla świadomości, ułatwiający przeniesienie skupienia do poza)
-pozycja startowa ciała inna niż ta w kórej na co dzień śpimy.
-zmienianie, gdy nie idzie fazowanie (unikać jak ognia rutyny gdy faza nie idzie. Zmiana odświerza, doskonali, wybija z usypiającej czujność leniwej homeostazy, którą pragnie jak powietrza zwierzęca, biologiczna jaźń)
-może wydać się dziwny i zbyt osobisty poniższy szczegół, ale myślę wart odnotowania: pierwsze godziny snu (4 do 5-ciu) śpię w podkoszulku, coś mam na sobie, zaś fazuję całkowicie nago, mocno przykryty po uszy kołdrą i przy otwartym oknie nawet w zimie i na podłodze, a ściślej na twardym materacu. Jest mi dość wygodnie, ale nie super. Wspaniale mnie to dotlenia, odcina, czyni jakimś wojownikiem-fazownikiem, zupełnie jakbym śpiąc na ziemi przywoływał kogoś w sobie, utworzoną przez lata nawyków, wewnętrzną jaźń OBE Maniaka...

OOOOOOO

http://www.obemaniak.pl
+Quote Post

Posty w temacie


Go to the top of the page
Start new topic