|
Witam,
wspólnie z orionem (theorion) mamy ten sam sposób na osiągnięcie wibracji. Na mnie działa, na niego działa wiec może będzie działać i na Ciebie. Jeśli zaczynasz z oobe i nie możesz osiągnąć wibracji to coś dla Ciebie. Ja jestem w temacie od dwóch tygodni i mam za sobą jedno wyjście :) I zawsze przy zasypianiu mam wibracje! Tylko problem leży w tym, że nie potrafię dobrze nad nimi panować.
Do rzeczy:
Kładziesz się normalnie jak do snu. Relaksujesz się i koniecznie wpajasz sobie do podświadomości że nie możesz usnąć, bo np masz jakieś ważne spotkanie. Możesz wymyślić cokolwiek. Musisz to sobie wpoić mocno do podświadomości! Tak jakbyś ćwiczył sobie podświadomy budzik. Dla mnie trudno jest świadomie osiągnąć granicę snu i jawy wiec kładę się normalnie spać. Nie myślę o niczym związanym z oobe, zasypiam normalnie i gdy już jestem na tej granicy przed odlotem w krainę snów, moja podświadomość przypomina mi, że "nie możesz przecież zasnąć" i wtedy mam takie uczucie "PYK" w głowie. Tak jakby mi coś w niej pyknęło. I jak to "PYK" sie dzieje wtedy jesteś na tej idealnej granicy snu i jawy! Myślisz o wibracjach i następują!
Uczucie samych wibracji jest niesamowite, nie możesz się tego przestraszyć. Mi się wtedy otwiera trzecie oko i widzę jakby się coś iskrzyło! Tego nie da się opisać słowami.
Powodzenia!
|