Ciekawa historia.
Gdy zajmujemy się przez długi czas jakimś problemem i w pewnym momencie stwierdzamy że czas dać sobie z tym spokój, lub że trzeba odłożyć to na później, nasza świadomość przestaje się koncentrować na nim, lecz jeśli zdążyliśmy w to zaangażować także podświadomość, ona analizuje problem dalej (czego nie jesteśmy świadomi). Zazwyczaj jeśli podświadomość znajdzie rozwiązanie, próbuje to rozwiązanie przekazać do naszej świadomości. Robi to zazwyczaj poprzez z pozoru nieczytelne i niezwiązane z problemem czy rozwiązaniem "symbole", które nagle kojarzymy. Przykładem może tu być znana anegdota z Newtonem lub to:
CYTAT
Pewnego popołudnia 1860 r. Kekulé tak intensywnie myślał o budowie cząstki benzenu, że w końcu przestał myśleć cokolwiek i zdrzemnął się przy domowym kominku. We śnie widział wirujące atomy. Cząstki układały się w dziwne formacje, długie rzędy „czasem silniej do siebie przylegające, wijące się i skręcające w wężowym ruchu. „Nagle! – jak pisał później w swoim dzienniku - Jeden z węży schwycił własny ogon i kształt zawirował drwiąco przed moimi oczyma. Jak rażony piorunem wyrwany zostałem ze snu”.
Sam miałem jedną podobną sytuację ;]