CYTAT(Kazarossi @ 04.03.2007 - 22:25)

Ja paraliż mam w czasie 6 - 10 min od położenia sie i zaczęcia medytacji. Medytuję od ok 9 lat średnio 4 razy w tygodniu. Żadnej postaci w kapturze nie widziałem.Przy paraliżu nie czuje niczyjej obecności - nie wkręcajcie sobie niepotrzebnych rzeczy, bo do niczego dobrego to nie prowadzi.
Wobec tego nie miałeś tego, co sie nazywa paraliżem sennym. Bo paraliż właśnie poznaje sie po poczuciu czyjejś obecności. Jeszcze doskonale pamiętam, kiedy miałem go pierwszy raz. I pamiętam, że kiedy ten stan mijał, osoba, która była ze mną w pokoju jakby zaczęła się cofać. Kiedy już mi całkiem przeszło, ten ktoś wyszedł z pokoju. A najlepsze to to, że... drzwi były zamknięte i nie słyszałem, by ktokolwiek je otwierał/zamykał.
Myślę, że my tu gadamy o dwóch zupełnie różnych zjawiskach....