Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Implanty Obcych W Ciałach Ludzi
Drag0n
post 04.01.2008 - 10:18
Post #1

Świadomie Śniący
Grupa: Podróżnicy
*******
Postów: 1617
Dołączył: 05.08.2007
Skąd: Polska
Nr użytkownika: 1691




Znany amerykański chirurg Roger Leir potwierdza, że przeprowadził ponad dziesięć operacji usuwania implantów z ludzkiego ciała.



(IMG:http://www.mFoto.pl/uploads/1845/1_5aae7.jpg) Doktor Roger Leir jest z zawodu chirurgiem. Praktykuje w USA, w stanie Kalifornia od 1964 roku. Stał się znaną osobą wśród entuzjastów ufologii dzięki przeprowadzeniu serii operacji na ludziach, którzy przeżyli spotkania z UFO, a następnie odnaleźli w swoich ciałach tzw.implanty. Dr Leir w 2003 r. brał udział w pracach związanych z wydarzeniem znanym powszechnie jako UFO w Varginhii.



- Jak to się stało , że w pana praktyce lekarskiej pojawiły się historie związane z tematem UFO?

Roger Leir – to było w sierpniu 1973 r. kiedy pilotowałem mały samolot nad Kalifornią. Nagle przyrządy pokładowe wyłączyły się, a ja straciłem przytomność. Pamiętam jedynie wypełniony światłem tunel. Potem w zupełnie nieoczekiwany sposób ocknąłem się i byłem w stanie pomyślnie wylądować.

- Co to według Pana było?

RL - Nie można wszystkiego co się zdarzyło wyjaśnić zwykłym omdleniem. Po kilku dniach na mojej prawej dłoni pojawiło się znamię. Pasek z trzema symetrycznymi kropkami, poniżej średniego palca. W pewnym momencie zauważyłem, że ze znamienia wydobywa się zielona poświata! „To czujnik” – powiedział do mnie jeden ze znajomych, który interesował się problemem UFO.

- ale czy od razu należy uważać, że ma to związek z przedstawicielami obcych cywilizacji?

RL – Zwróciłem się ze swoją sprawą do ufologów. Oni byli przekonani, że najwidoczniej na pewien czas byłem pod kontrolą „Obcych”. Około pięciu procent ludzi, którzy zostają „porwani” odkrywa w swoim ciele obce przedmioty, które, podobnie jak to było w moim przypadku, wydzielają światło. Miałem okazję poznać sporo takich osób. Dwóm z nich zaproponowałem przeprowadzenie bezpłatnych zabiegów usunięcia implantów. I tak się zaczęła moja przygoda z tajemnicą pozaziemskim implantów.


- Proszę opowiedzieć o tych operacjach…

RL – Patricia Damly przeżyła epizod, który potraktowała jako porwanie przez kosmitów. Było to w 1969 roku. Podobny przypadek miał miejsce 15 lat wcześniej, a doświadczył go Pat Parinello. Obie te osoby dowiedziały, że mają w sobie obce ciała podczas wykonywania zdjęć rentgenowskich. Latem 1995 tego samego dnia, wydobyłem z palca u nogi Patrycji oraz ręki Pata dwa maleńkie przedmioty. Ku mojemu ogromnemu zdziwieniu, okazały się identyczne. Muszę tu dodać, że do momentu spotkania w mojej klinice, obydwie te osoby nigdy wcześniej się nie spotkały.

- Jak one wyglądały?

RL – Były to przedmioty metaliczne, podobne do ziarenka dyni. Ciemnego koloru, przy tym lekko opalizowały. Do tego były otoczone jakąś błoną. W ciągu roku operowałem jeszcze jedną parę , która przeżyła spotkanie z „Obcymi” i po tym spotkaniu odnalazła w ciele dziwne zgrubienia. Operowaliśmy lewe nogi Doris oraz Enni i wyjęliśmy z nich kuliste przedmioty. Takie samo wyciągnięto i z mojej dłoni. Dla mnie jako chirurga jest niezwykle dziwnym, że tkanki nie odrzuciły ciała obcego. We wszystkich zbadanych przypadkach nie stwierdziłem też ani razu wystąpienia stanu zapalnego.

Jeden z implantów wyjętych przez chirurga Rogera Leira

(IMG:http://www.mFoto.pl/uploads/1845/2_4eac5.jpg)

- Ile takich operacji Pan wykonał?

RL – W tej chwili powyżej dziesięciu. Wydobywałem czujniki nie tylko z kończyn, ale też z wnętrzności. Ale nie chodzi o ilość, lecz o jakość. Implanty „Obcych” są tak skonstruowane, że nie powodują zagrożenia życia ludzkiego. Wiele z takich osób nawet się nie domyśla, co nosi w swym ciele. Głównym celem wykonywanych przeze mnie operacji było zrozumienie czym są te przedmioty i dlaczego są wszczepiane ludziom.

- jeśli w Pana rękach rzeczywiście były przedmioty wykonane przez Obcych z innych światów, nasi uczeni powinni mieć problemów z określeniem ich przeznaczenia i funkcji…

RL – To nie jest takie proste. Proszę sobie wyobrazić mikroczip, który dostaje się w ręce pitekantropa. Tu jest podobna sytuacja. Mamy przed sobą produkty innej kultury technologicznej. Zrozumieć sposób działania urządzenia i kryteria jego wytworzenia nie jest łatwo. Wydobyte z ciał ludzkich przedmioty zostały poddane analizie na spektrometrach, prześwietlano je promieniami rentgenowskimi. Były oglądane pod mikroskopem elektronowym. Ustalono, że „ziarenka dyni” wyjęte z ciał Patrycji i Pata składają się przede wszystkim z 11 metali. Część z nich jest pochodzenia pozaziemskiego. Skład ich jest podobny do składu chemicznego meteorytów. Natomiast implanty kuliste nie zawierały metali. Miały strukturę krystaliczną. Niektóre z nich były połączone z koniuszkami nerwów.

- Czy udało się ustalić, dlaczego Obcy faszerują ziemian tymi czujnikami?

RL – Specjaliści, którzy zajmują się problemem implantów, jak do tej pory wydzielili trzy typy takich urządzeń. Są to przybory służace do śledzenia, które także pozwalają widzieć przemieszczanie się „podopiecznych”, czytać ich myśli i obserwować ich stan. Są też urządzenia komunikacyjne. Niektórzy z nosicieli implantów zapewniają, że otrzymują rozkazy od Obcych, a niektórzy, że są z nimi w obustronnej komunikacji. I jeszcze jeden rodzaj – medyczne – pozwalające podtrzymywać i zmieniać określone funkcje organizmu.

- Jak daleko są zaawansowane badania nad implantami?

RL – To dopiero początek. Jak na razie udało się jedynie udowodnić istnienie implantów. Obecnie jesteśmy w fazie poszukiwań kolejnych przypadków. Czekają nas sensacyjne odkrycia. W tym także w nas samych. Radzę wszystkim osobom, które kiedykolwiek zetknęły się z fenomenem UFO, aby jeszcze raz dokładnie przebadały swój organizm.



Był rok 1996. Wtedy pojawiło się pierwsze zdjęcie (które posiadamy w archiwum FN) przedmiotu znajdującego się pod skórą, który jest podejrzewany o to, że jest sztucznie wprowadzonym „implantem”, Kobieta opowiadała niezwykłą historię. Razem z rodziną spacerowała po lesie, kiedy nagle pojawiły się w jej pobliżu istoty o dużych oczach, które sparaliżowały ją i jej najbliższą rodzinę. Potem ta kobieta zaczęła opowiadać dziwne rzeczy o nocnych wizytach niskich istot z dużymi głowami, które zabierały ją na pokład statku UFO. Kobieta bez żadnych ceregieli opowiadała o tym na lewo i prawo wierząc, że lepiej mówić prawdę niż kręcić i wymyślać. Efekt? Dostała opinię wariatki w promieniu 100 kilometrów. Przeżyła załamanie nerwowe, zaczęła chodzić do psychoterapeuty, choć nie zmieniła zdanie w sprawie incydentu.

(IMG:http://www.mFoto.pl/uploads/1845/3_2e972.jpg) Wszyscy wokół uważali jednak jej opisy za wytwory chorej wyobraźni, a w lokalnej prasie pojawiły się knowania o tym, że zrobiła to „dla sławy i pieniędzy”. Nikt sobie nie zadał trudu i nie sprawdził, że jeśli chodzi o pieniądze to jedynym wymiernym skutkiem jej opowiadania o spotkaniu z UFO była utrata pracy, a jeśli chodzi o „sławę” to owszem – dzieci musiały zmienić szkołę, gdyż cała reszta uczniów im dokuczała.

Takich historii w Polsce znamy co najmniej kilka, ale ta miała jeden ciekawy moment. Owa kobieta twierdziła cały czas, że podczas jednego z pobytów na statku obcych została poddana operacji, w czasie której zostało jej do głowy wprowadzone małe urządzenie. Skąd o tym wiedziała? Obcy powiedzieli jej o tym telepatycznie.

Minęło kilka lat i kobieta przechodziła rutynowe badania przed podjęciem kolejnej pracy. Zrobiono fotografię rentgenowską głowy i wtedy wśród lekarzy powstało wielkie poruszenie. Okazało się, że w lewej półkuli jest coś, co przypomina miniaturową i regularną kostkę. Lekarze nie potrafili wyjaśnić, czym jest ów obiekt i jaka choroba mogła spowodować powstanie tak regularnej bryły.

KOD
Tekst: Fundacja NAUTILUS
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Herbina
post 16.01.2008 - 14:26
Post #2


Guests








Przed kilkunastu laty bylam na festiwalu "nieznanego Swiata". Kiedy mial wyklad jakis uzdrawiacz, (ktory sila woli potrafil wplywac na grawitacje) i byl czas na zadawanie pytan pewien czlowiek wstal i zadal pytanie. To byl polski lekarz, ktory byl tam z Rosjanka, ona miala implant w glowie, miala ciagle bole glowy,wiadomo bylo, zema tam cialo obce.
Podobno w miejscu, gdzie usuniecie tego bylo ryzykowne. Lekarz ten zapytal uzdrawiacza, czy moze cos z tym zrobic. Odpowiedz byla jaks niewyrazna, ze potem czy cos takiego, ogolnie wygladalo na to, ze wcale sie tym nie chce zajmowac, wygladal na przestraszonego.
Byl tam tez wyklad pewnego czlowieka , ktory potrafi widziec cialo na wylot, widzi szkielet, chore miejsca itp., nawiazywal tez kontakt z duchami za pomoca radia. Ten lekarz znow zadal pytanie dotyczace tego implantu w glowie rosjanki. Czlowiek , ktory prowadzil wyklad rowniez sie wywinal, byl wyraznie przestraszony i chyba nie chcial sie tym w ogole zajmowac, po prostu roznymi sposobami zbyl pytanie.
Ze zdziwieniem to wszystko obserwowalam, bo niby tacy wspaniali uzdrawiacze, wszystko widzacy itd. a od razu byli przerazeni, kiedy sie z tym przypadkiem zetkneli.
Poza tym mam znajomego, ktory zawsze chcial miec kontakt z "obcymi", jakis czas temu zaczal miec sny , w ktorych ich spotykal, sny bardzo wyrazne, cos mu tlumaczyli, mial seks z ichnimi "kobietami", ok. mozna wierzyc albo nie, ale pokazal mi slad na prawej nodze, gdzie wczesniej nic nie bylo a po jednym z takich snow pojawil sie ow slad. Wygladalo to jakby mial tam wywiercony gleboki otwor szer. niecalego centymetra, miejsce bylo jeszcze miekkie , ale ladnie zarosniete swieza rozowa skora. Czegos takiego nie mozna sobie zrobic i tego nie zauwazyc... Widzialam to na wlasne oczy, zachecalam go, aby zrobil przeswietlenie, ale jest ta cala sprawa przestraszony i nie chce przeswietlenia, bo jak sie okaze , ze cos tam ma to bedzie jeszcze bardziej przerazony...
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic