CYTAT(szopen93 @ 18.01.2008 - 14:14)

mind trainee, naprawdę święta prawda... Powiedz mi więc dlaczego ludzie (cały świat) nie zwracają na to uwagi, wolą robić po swojemu, wszystko na tępe słowa? ja myślę że już zwierzęta, tak właśnie zwierzęta posiadają lepszy system komunikacji niż my, ludzie. Dlaczego??? Bo nie używają słów!!! mają tylko przekazy emocjonalne które wg. mnie są najlepszym sposobem komunikacji....
Powód jest chyba banalnie prosty. Jako dzieci uczymy się na podstawie zmysłów - dotykamy, liżemy, macamy, smakujemy, połykamy. Owszem nie jest to zbyt bezpieczny sposób poznawania świata (hehe) ale taki jest najlepszy, bo pochodzi od ewolucji. Dziecko wykorzystuje najwięcej swojego potencjału. Uczy się NATURALNIE. Może się nauczyć 2 języków bez żadnych problemów o czym świadczą dzieci rodziców, któzy wyemigrowali do innego kraju, kiedy dziecko miało kilka latek. Jest bardzo kreatywne i nauka daje mu niesłchaną radość. Robi wszystko spontanicznie. Dzieje się tak dlatego, ze jeszcze nie umie mówić. I ani szkoła, ani rodzice, ani społęczeństwo nie są po prostu w stanie przekazać dziecku, że robi to "źle". Bo przecież dziecko powino ładnie siedzieć przed biureczkiem, gapić się tępo w tablice, siedzieć nieruchomo i powtarzać za nauczycielem, nie krzyczeć, nie gadać i nie zadawać głupich pytań. Dziecko robi po swojemu, jest dobrze. Uczy się języka. Wtedy szkoła kładzie wysoki nacisk na umiejętności werbalne przez co znzcznie osłabie się udział prawej półkuli w procesie nauki i myślenia. Nauka staje się mordęgą. Dziecko traci ktreatywność i wybiera naukę po przez kucie niż przez znajdywanie zabawnych skojarzeń i pracę wyobraźni bo to z pozoru nie wymaga wysiłku. Następuje okres 10 lat szkoły, kucia. Kreatywność, radość z uczenia drastycznie spadają. Synchronizacja półkul zostaje zaburzona i nasz potencjał gwałtownie spada. Nie jestem w stanie podkreślić jak duże znaczenie ma używanie dwóch półkul w myśleniu. Trzeba robić rzeczy logicznie i abstrakcyjnie, słowami i obrazami, z opanowaniem i emocjami zarazem. Ktoś powie, że jak używam, jednej półkuli do używam 50% mózgu. To ja odpowiem - OK. To ja dam Ci 50% twojego potencjału fizycznego - zwiąże lewą rękę i lewą nogę i idź biegaj. Zmierz sobie czas jeśli się po 2 kroku nie wyłożysz.
W dużym skrócie to brak wyobraźni i kreatywności w szkole jak i w codziennym życiu powoduję wywyższenie
roli słów. Ludzie robią to z prostego powodu. Poobserwuj człowieka obecnego SYSTEMU. Jak on wygląda jak nic nie mówi. Otóż wygląda jakby nic robił. Wkurza mnie to, że ludzie paplają i paplają. Bez tego jakby nie istnieli. Nie znają nic innego. Bez słów panuje w ich umyśle jedna wielka pustka i dlatego paplają by ją zapełnić. Aby stworzyć pozory zachodzenia myślowych procesów w ich niekreatywnych głowach. Choćby o skarpetkach sąsiada byleby paplać. Ja przez niektórych jestem uznawany za małomównego. Po prostu czasami wogóle nie odczuwam potrzeby paplania jeśli nie ma oczym. Budzę się rano i leżę sobie tak z pół godziny i przypominam swój sen, bawię się wyobraźnią i jest mi dobrze. Na koniec, albo początek jeszcze dopowiem, że słowa są i będą ważne. Odpowiednie posługiwanie się nimi rozwija. Ale tylko wtedy gdy w parze z tym idzie wyobrażnia i fantazja.
Znowy żem się rozpisał.