CYTAT(Wodniczka @ 11.01.2008 - 23:59)

W zasadzie to nic co mogłoby mnie zaniepokoić lub zwrócić moją uwagę… to nie są jakieś koszmary tylko naprawdę fajne sny/wyjścia do momentu aż nie zaczynają mi się te zęby sypać, a potem to już jak się pewnie domyślasz jestem tak zirytowana tym zjawiskiem ze się po prostu wybudzam…
Tak swoją drogą ten przykład z nierozwiązanymi problemami ma sens… Muszę to przemyśleć…
Jeśli założymy że sny są odbiciem naszego życia to można by ten twój sen zinterpretować choćby tak. Fajne sny/wyjścia= Fajne spokojne życie w realu. W pewnym momencie twoich snów (życia) zaczynają wypadać zęby=problemy/kłopoty i jak napisał starr dopóki sie z nimi nie uporasz to nie przywrócisz równowagi/spokoju w swoim życiu. Oczywiści sam najlepiej zinterpretujesz te sny, bo nikt nie zna cie tak dobrze jak ty sama:)
W Egipcie sny miały wielkie znaczenie :) Ks. Rodzaju 41:1-57, Biblia Tysiąclecia
Osobiście nigdy nie podchodziłem do snów w ten sposób. Ale po zastanowieniu myśle że coś w tym może być.
Musze przejrzeć dziennik snów może znajde jakieś liczby do dużego lotka :D