|
Coś ciekawego wam powiem. Opowiedziałem koledze o tym artykule. Oczywiście na nim też zrobił niemałe wrażenie, lecz wzbudził pewne podejrzenia.
"z reinkarnacją jest jeden problem: twierdzi ona że od początku była jakś tam ilość bytów i jak jeden umiera to jego duch przechodzi w inne ciało, mam więc 2 pytania: Skoro rośnie populacja ludzi to skąd biorą się nowe dusze? Co działo sie z duszą tego chłopca przez te 500 lat?"
Na drugie odp. bez problemu. W światach równoległych pojęcie czasu nie istnieje. Nic się nie starzeje, nic nie niszczy, energia nie zanika tylko zmienia formę. Tak wiec upływ czasu jest wyłączny dla naszego kochanego Świata Fizycznego.^^
Gorzej z pierwszym. Podejrzewam, iż wynika to stąd, że Bóg stwarza nowe dusze (!?) lub że zwierzęta też mają dusze i że my ludzie zwiększamy naszą populacje kosztem dusz drzew które wycinamy i zwierząt które zabijamy.
Ktoś słyszał inne teorie?
|