|
Kiedy mam sen , ktory moge kontrolowac to jest to jakby moj swiat, ale sa w nim tez elementy, ktorych nie znam. Dlatego to badam, moze moja inna czesc mnie je bardziej zna. Czasem barwy i zapachy a takze wrazenia sa bardziej intensywne niz w realu, mam wtedy wrazenie, ze to bardziej realne niz "real". Co wiec jest realem a co nie? Moze trzeba sobie zadac pytanie,dlaczego tylko jedno ma byc realne,moze wszystko jest tylko inna forma realu. A moze wszystko jest tylko inna forma iluzji?! Moze obie rzeczywistosci sa rownie rzeczywiste i sie przeplataja tylko, ze raz sie jest w jednym a raz w drugim a kiedy indziej w trzecim, czyli zwyklym snie. Jezeli byloby prawda, ze nic nie istnieje, jest tylko Jedno co ma jakies impulsy; my i nasze wrazenia , rzeczy, wszystko tez to tylko te impulsy to miedzy wszystkimi stanami moznaby postawic znak rownosci a po nim wyraz : iluzja. Z perspektywwy pojedynczego czlowieka wszystko jest mniej lub bardziej realem, bo tacy jestesmy, ze czegos sie musimy "trzymac" , to daje nam poczuciebezpieczenstwa, ze jestesmy "normalni" a to, co poza to wykracza jest nienormalne ; widzenie czegos co sie zna i jako tako rozumie jest uwazane za prawdziwe natomiast jesli cos poza te logike wykracza spychane jest do rangi czegos, co sie nazywa iluzja, halucynacja itd. ale jezeli sie przyjmie , ze umysl jest ograniczeniem i poza jego perspektywe wyjdzie to niewykluczone, ze sie okaze, ze dokladnie wszystko , wszystkie stany to tylko inne czestotliwosci energii i nie ma wtedy rozgraniczen na rzeczywiste i nierzeczywiste.
|