|
hej..Nie będe już pisał że od miesiąca próbuje cos zdziałac tą metodą i nie ma żadnych widocznych rezultatów..(nawet wibracji)..heh nie będe się już nawet pytał co źle robie..bo to już wydaje się być śmieszne... Zapewne ktoś by znowu powiedział że każdy jest inny i musi znaleść swój niezawodny sposób..że trzeba dużo próbować..jeszcze wiecej eksperymentować..prośić NP o pomoc i nigdy się nie poddawać..i jak najbardziej się z tym zgadzam.. Tym razem chciałem inną kwestie poruszyć..(już był temat ile snu do metody 4+1 ale nie do końca o to mi chodzi..) Tak się zastanawiam czy faktycznie ma znaczenia czy będziemy się kurczowo trzymać tego schematu 4 godziny snu i jedna rozbudzania.. Za bardzo nie kapuje o co chodzi z tą fazą REM , w której jak przypuszczam mamy paraliż i marzenia senne ..Gdzieś wyczytałem(pewnie net)..że faza rem wystepuje cyklicznie co 90 minut.. hmnn i tu sie zaczną pytania.. 1. CZy faza Rem ma istotne znaczenie na wibracje i wogóle obe..? 2. CZy nie jest tak że w metodzie 4+1 (po dokładnym podporządkowaniu się do zaleceń)..mamy dokładnie przewidzianą faze Rem i zatem nie należy modyfikowac tej metody byle jak(tylko hmnn sam niewiem może z przesunięciem co 90 min).. 3. Czy u każdego pojawienie sie tej fazy Rem (snu płytkiego..paradoksalnego czy jakoś tak)i jej długość jest zblizona (podobna).. 4. Ostatnie pytanie..ale wątpie czy ktoś zrozumie o co mi biega:).....Gdy obudze się po 4 godzinach snu na początku fazy rem(która trwa ok 15-30min)..to czy w trakcie rozbudzania (dajmny na to 15 min) będzie się ona utrzymywać ..czy poprostu po ponownym powrocie do "wyra" cykl snu rozpocznie sie od początku ..czyli od fazy NREM.. 5. Z 4 pytania nasuneło mi się kolejne.. Najpierw jest faza rem a później nrem??..a może odwrotnie?
Z góry przepraszam za te moje chaotyczne wywody..może choć troche ktoś zrozumie;)
|