Ostatnio (wczoraj) przenisłem się na metodę wizualizacj: piramida, schodki, liczenie, itp. Dowiedziałem się że mój mózg jest naj jakaś małpa na drzewnie po 3 kawach i 2l redbula... Tak mi skakało, nie mogłem się skupić. raz myśl mnie rozprasza, a potem mysl która mówi: "Nie przejmuj się tymi myślami, one ciebie rozpraszają" a sama mnie rozprasza...
Nie napisałem w notatniku więc tutaj napiszę: Miałem dzisiaj rano (nie chciałem 4+1, lecz po prostu wstałem o 5, więc coś jakby 6+0) zupełną jazdę. Czułem jak zkacze międzi ciałkami, jak świadomość mi lata we wszystkie strony. Najpierw sen, potem ld, cała
hierarhia (notatnik) moich snów, potem sen, c.f, ld. Mówie wam kompletna jazda. Jeszcze w LD pomyślałem (jak mój kumple mi opowiadał), że czuję jescze c.f. i jednosześnie chdzołem w OSPUO i ruszałem ręką w c.f. :O. Jazda...
Jakoś mi idzie, narazie daje sobie spokój z 4+1, by nabrać troszkę siły i motywacji