|
[quote name='daywalker' post='3336' date='11.03.2007 - 03:01'] Pionierzy nie zanotowali takiego zjawiska. Raczej trzymal bym sie ich wersji, i nie zaprzatal glowy jakims opetaniem. [/quote]
Pionierzy nie pisali też nic o pumperniklu(trudne słowo), a jednak isnieje. Ale wiesz, trzymaj się ich wersji:D i nie zaprzataj sobie głowy:D.
To było raz. Dwa [quote] Moze tak, moze nie, ale czy uwazasz, ze kosciolowi byloby na reke pokazywac jaki swiat jest w rzeczywistosci? Albo, ze wszystko zalezy od nas? Latwiej wlada sie "ludem" wystraszonym, bo jesli sie boi to bedzie posluszny. ...[/quote]
A czy ja coś mówiłem o Kościele? Temat ma tytuł "(...)d3mony a opętanie" a nie wynużenia na temat Kościoła. Wszystko jest subiektywne i taka jest prawda(a ja o tym wiem"^^"). Każdy gra pod siebie. Jeśli o to chodzi to się z tobą zgadzam, ale z całym szacunkiem nigdzie nie pisałem, że słyszałem to w kościele<lol2>, a mój ksiądz równym gościem jest i puścił mi to bo się go pytałem o egzoteryke.;]
[/quote]Więc Aslanie nie wierz do końca aktorom bo to profesionaliści w swoim fachu,też dałem się nabrać na ich sztuczki .[/quote]
To nie był film i nie było aktorów. Od tego zacznijmy... Oceny mojej osoby która była zawarta między wierszami nie skomentuje... Wybaczam...^^
[quote]Pamiętajcie że przystępując do OOBE z obawami, uczuciem strachu przed nieprzyjaźnie nastawionymi bytami astralnymi, wtedy jesteście łatwą "zwierzyną" dla tych istot. Strach jest dla nich najlepszą pożywką i tylko na to czekają aby jakiś młody niestabilny emocjonalnie adept oobe wkroczył w ich świat. :) Najlepiej to zakorzenić w podświadomości myśl że w świecie astralnym nic złego nie może się przytrafić, że przychodzimy w odwiedziny tylko do przyjaznych istot, a demony i inne negi mamy głęboko w... trzeba tak czesto powtarzać afirmację w myślach aż się zakoduje na stałe, że demony nie mają czego tu szukać bo ja się ich nie obawiam, a dodatkowo można zwizualizować sobie w czasie relaksacji "pole ochronne" przed nieprzyjaznymi bytami, wtedy przystąpić do wchodzenia w trans a następnie...wiadomo :) outside [/quote]
A z tym postem się zgadzam w 100%. Tylko chcę nadmienić, że nie pisałem tej historii po to żebyście potem nie spali po nocach. Tylko pokazuje ogień i mówię "nie dotykaj bo się sparzysz". A wy się bronicie i piszecie że was straszę...a niby jaki miałbym w tym interes ?!?...omg omg;]
W każdym razie post Raziela był kompletny i nie dość, że się z nim zgadzam to jeszcze sam tak robie, jak pojawiają się problemy.
Opowieść miała moralizujący charakter. Jak ktoś się obraził to sorry, po prostu chciałem pokazać, że czasem najprostszy sposób jest najlepszy i wystarczy poprosić niefizycznych przyjaciół o pomoc i absolutnie nie ma znaczenia czy była to historia prawdziwa czy nie...
Pozdrawiam
|