|
napisze prosto 1.pozycja ciała jak przy medytacji - przede wszystkim powinna byc wygodna tak dalece, jak tylko potrafimy to zrobic, kregoslup prosty, a cialo rozluznione.(nie nalezy tez lezec) 2.powinnismy miec umysl malego dziecka, ktore po prostu spoglada bez oceniania, bez rozrozniania. Dziecko akceptuje wszystko, co widzi. Tak wiec, mozna powiedziec, ze jak dlugo jestesmy swiadomi pojawiania sie mysli, jak dlugo nie dajemy sie wplatac w ich gre tak dlugo jest to bardzo dobra medytacja. 3.najlepiej w nocy :).. obiekt-swieczka :).. patrzymy nie na plomien tylko w ten sposob aby zobaczyc w odleglosci miedzy soba a swieczka wiazki swiatla.. rozluzniamy wzrok i skupiamy sie na tym zeby poprawic widocnosc tych wiazek do momenty az poczujemy wibracje i takie 'buczenie w uszach :)' (ja poczulem za pierwszym razem bardzo silne wibracje).. latwo to poczuc moim zdaniem.. no a potem dla wprawy w utrzymywaniu takiego stanu umyslu polecam przechodzic 'tym' spojrzeniem na plomien swiecy :). mnie to wciagnelo :P pozdro
|