|
Dokładnie nie powiem, ale tyle co pamiętam: Podsumowanie było takie, że ten psycholog miał wielu klientów po tej lekturze. Pamiętam jeszcze że: "Autor podaje przykłady, których nie można potwierdzić." i swoimi słowami (nie pamiętam jakich on użył): Jeśli ktoś za bardzo wkręci się w treść przedstawioną w książkę i będzie wydawało mu się przez jakiś czas że wszystko działa, po czym pokapuje się, że jednak nie działa tak jak powinno, a jedynie sobie wkręcał - widział to co chciał widzieć, to będzie to duży krok w tył nie tylko w samorozwoju. Książka ta niestety właśnie tak działa (to już piszę z własnego doświadczenia)
Ze swojej strony dorzucę że nie podoba mi się spora ilość odwołań do Biblii (autor przemilczał fakt że był przez dwadzieścia osiem lat Pastorem w Kościele Boskiej Nauki). No i warto zwrócić uwagę na to, że to "dzieło" ma już swoje lata - moda na nią pojawiła się dopiero parę lat temu i po apogeum popularności dość szybko przechodzi w zapomnienie...
|