|
Tego często sami odprowadzający nie wiedza. W samych zabiegach odzyskowych ,widzę masę odmiennych zjawisk. Czasami ludzie łącza rozerwanych ,budząc ich dryfująca gdzieś indziej jaźń a innym razem rozprawiają się bezpośrednio ze świadoma istota .Innym razem walczą ze swoimi hipnagogami ..,Połączenia rozerwanych części przebiega w sekundzie. Kto pozna czy po chwilce rozmowy , rozerwaniec jest w komplecie . Podrożę mentalne cechuje słabą przejrzystością świadomości. W tym ograniczeniu jest cala sztuczka. Slepy ratuje kulawego i żaden się nie przestraszy. Przy paru solidnych odzyskach postrzegłem świadoma osobę w odzyskiwanych. Przypuszczam ze Wyższa Jaźń macza w tym palce i jest tym wewnętrznym głosem,przewodnikiem kierującym odzyskiem. Pojawiający się przewodnicy, współlokatorzy ,mogą być na krotki czas naszymi ,rozdzielonymi i ciałami astralnymi .albo wytworzonymi hipnagogami ,grającymi teatrzyk przed zmarłymi.W czasie naszego snu ,niebko samo sobie odzyskuje zmarłych gdy uzna to za stosowne nie ,prosząc o jakąkolwiek pomoc.Podobnież jest cala masa pomocnikow. Zawsze ktoś przyleci jak się chętny znajdzie do odzyskiwania . Przedziwne jest, ze jest taka słaba widoczność miedzy dymensjami i ci w wyższym mentalnym są dla tych w astralu niewidoczni. No cóż , widać tak ma być. W innym razie wszystko było by widoczne i indywidualny rozwoj diabli by wzieli.
|