|
Przede wszystkim to, że traci sie wiare w to, że istnieje oobe. Żeby wyjść trzeba "czuć" swoją pewność do tego stanu. Najczesciej ludzie sie zniechecają po kilku/kilkunastu nie udanych próbach... oj nie wolno. Dla mnie, wiara to podstawa. Musisz mocno w to wierzyć, być w pełni przekonanym, że dzisiaj już za momęt uda Ci się "wyjść". Drugą rzeczą są kłopoty codzienne. Niestety, oprócz astrala jest jeszcze świat fizyczny, w którym martwimy sie o "jutro"- wszelkie problemy związane z nieciekawą sytułacją. Dobrze było by o nich zapomnieć, by osiągnąć szczyt relaksacji ;) lecz nie zawsze sie da jak napewno kazdy zdołał zauważyć. Kolejną trzecią rzeczą jest brak koncentracji. Gdy wiele mysli wiruje w głowie i nie mozna sie skupić. Jest cisza w pokoju, nic sie nie dzieje, ty leżysz nie myslisz nie śpisz jesteś świadomy tego gdzie sie znajdujesz etc. a tu nagla przypominasz sobie pewną rzecz i koncentracja burzy sie. (takie przypomnienie pewnej rzeczy najczesciej pociąga za sobą wiele innych myśli). Chyba wszystko, ale to jest tylko opis moich spostrzeżeń podczas moich prób wyjścia. Warto dodać, ze wyszedlem może 2 razy.
Powodzenia ;)
|