CYTAT(leon @ 04.02.2008 - 12:10)

Jak tak sobie czytam ten fragment, to aż mam ochotę skopać tym głupim kosmitom tyłki i sama już nie wiem, gdzie leży prawda, ani nawet w którym kierunku. Afrykanie mieli o tyle dobrze, że swojego przebrzydłego pana mieli na widoku i wiedzieli, gdzie takiego drania znaleźć i którą chałupę (czyt. willę w stylu kolonianym zbudowaną poprzez krew niewolników) podpalić, a my to nic nie wiemy tak właściwie - gdzie tych drani szukać nawet, ani w którą strone patrzeć, żeby ich wypatrzeć. No i jest jeszcze kwestia tego, żeby przypadkiem się nie pomylić - bo ja bym chałupy sprzymierzeńcowi podpalić nie chciała. Zreszą!!! o czym ja mówię. Co za różnica - to pewnie by było jak porywanie się z motyką na słońce - jak to się popularnie mówi.
Zatem - jaki jest sposób, żeby od owej niewoi się wyzwolić. Czy ci, którzy bronią praw człowieka w kosmosie są w stanie nam pomóc? Zakadając, rzecz jasna, że wszystko to prawda. Bo równie dobrze to właśnie może mi się to wszystko tylko śni. I to jest gorsze niż Matrix. I już wiem, jaką kolejną książkę mogłabym napisać.
p.s. cholera - znów mam tik lewej dolnej powieki - i to od wczoraj co chwila. czy ktoś wie, co to może być???