Hmmm. Ja miałem kiedyś dziwną rzecz. Ledwo to pamiętam... tak przez mgłę, ale nie tylko mi sie to przytrafiło tej nocy. Śpię sobie, budzę sie, a tu szok... patrzę w okno i jaskrawe światło w środku nocy z okna bije. Pomyślałem wtedy... pewnie to z latarni i zasnąłem. No tak, ale latarnia jest pare pięter niżej... Gdy to opowiedziałem na drugi dzień to mama powiedziała, że identyczną rzecz pamięta z nocy... Kosmici nas odwiedzili:D?
P.S. Raz też miałem, że sie budze i koło łóżka stoi szary... Przestraszyłem sie i mówię sobie "znikaj". I znowu sie budzę patrzę szary dalej stoi i sie patrzy na mnie... i tak z kilka razy. Za ostatnim razem otwarłem jedno, a potem drugie oko i go już nie było...:D
A jak byłem dzieckiem, pamiętam to jak dziś. Wyleciałem na balkon i mówię rodzicom, żeby przyszli, bo spodek leci (miałem wtedy z 4 latka). Rodzice sie na początku śmiali, a potem wyszli na balkon. Gdy spodek zniknął za blokiem poleciałem do innego pokoju, bu zobaczyć gdzie leci dalej. Ale zobaczyłem już tylko taką białą smugę na niebie. Coś w rodzaju:
http://pl.youtube.com/watch?v=FtKuBKIaVvsNajlepsze, że rodzice teraz mówią, że czegoś takiego nie było, a ja to pamiętam jak nic! Zastanawiam sie czy po prostu to coś mi sie przyśniło, czy w jakiś sposób zostało to wymazane z pamięci rodziców...