Witaj Gościu ( Zaloguj | Rejestruj )

oobe.pl

 
Start Porady Roberta
Monroe
Porady Brucea
Moena
Porady Darka
Sugiera
Park Forum
Notatki
Arty
> Płacząca Miłość
Madern
post 17.01.2008 - 20:01
Post #1

Znajomy Rodziny
Grupa: Podróżnicy
****
Postów: 25
Dołączył: 22.11.2007
Nr użytkownika: 2662




Kiedyś, dawno temu ni stąd ni z owąd, gdy byłem mały, zakochałem się w aktorce z filmu. Bardzo mi sie podobała. Akurat oglądałem jeden odcinek i tak sobie myślałem, że fajnie było by być z nią, ale ona była starsza i z tego powodu było mi trochę żal. Następnego ranka budzę się ze świadomoscia, że miałem sen właśnie o niej. Nie pamiętam go dokładnie, ale był on o niej. Przez to, że poprzedniego dnia byłem smutny, to obudziłem się ze łzami w oczach.
Innym razem umarł pies moich dziadków, było mi smutno. Później śniło mi się, że jestem na pogrzebie, ale nie psa tylko babci. Również obudziłem się płacząc.
Profile CardPM
+Quote Post
 
Start new topic
Odpowiedzi
Mikulew
post 05.02.2008 - 10:54
Post #2

Przyjaciel Rodziny
Grupa: Podróżnicy
*****
Postów: 43
Dołączył: 13.01.2008
Skąd: Tarnów
Nr użytkownika: 3207




Potęga podświadomości
Pzed zaśnięciem wyobrażałem sobie ,że tata zginął i się rozpłakałem. Miałem 6 lat.
Wszystkie te sny ,które powodują ,że budzimy się z łzami w oczach(ze smutku) czy koszmarach to dzięki podświadomości ,która czegoś się boi, ma lęk, obawia się ponieważ świadomość tak odebrała czy wpajała.
Chyba na łzy i na koszmary można mieć wpływ uświadając sobie ,że zawsze będzie się miało przyjemne sny.
Jak macie koszmar budzicie się i się boicie zasnąc to poważny błąd. Może spowodować drugim koszmarem. Lepiej uświadomić sobie ,że to tylko sen, zdarzyło się, spowodować, żeby podświadomośc nie czuła strachu i zasnąć spokojnie. Poniżej daje pierwszy koszmar zapisany w moim dzienniku snów

15.09.2007r.
Pierwszy raz miałem prawdziwy koszmar ,który spowodował wybudzenie mnie ze snu. Pierwszy raz od paru lat. Były sny co się bałem ale nie zaliczałem je do koszmarów. Jade sobie z tatą do Carrefouru po nowe buty dla mnie. Zauważyłem ,że tata przyśpiesza i czułem ,że przesadza. Widziałem jak tata się koncentruje na jeździe. I nagle gdy jest wiadukt... uderzyliśmy w wiadukt prostopadle do ściany. Wiem ,że miałem wybór. Odejść czyli zginąć czy zostać. Już moja dusza leciałą do góy. Wybrałem ,że zostaje. Byłem odziwo na tylnym siedzenia i miałem małe obrażenia. Tata się odwrócił. Miał wielkie obrażenia i był e stanie krytycznym. Cały zakrwawiony. Na głowie były miesca,że zamiast włosów miał krew. Chciałęm się do niego przytulić ,że wszystko OK. Nie widziłem lewej ręki ,ale miał.... ale była ucięta! Szok! Rękę miał do łokcia. Prawie się rozpłakałem. Jak tata będzie sobie radził? Jak tata zagra na gotarze? Nagle tata ugryzł moją ręke. Cciał mnie zaatakować. Trzymałem obydwa rękami za szyje taty. To było straszne. Krzyczał strasznie, wrzeszczał. Obudziłem się. Różnica między tym koszmare a poprzednim była taka ,że zasnąłem noe boąc sie ,że koszmat mi się przyśni.
Profile CardPM
+Quote Post



Go to the top of the page
Start new topic