------------------------
Conchita napisała:
Ja spieprzyłam kiedyś swoje budzenie się kundalini i nie wiem czy kiedyś dostanę jeszcze drugą szansę. Za bardzo się przeraziłam, bo to jest przerażające, nie byłam psychicznie gotowa na całkowitą rozwałkę ego w jednej chwili. Ale pamiętam jak to smakuje i może kiedyś sprostam wyzwaniu:).
-------------------------
Conchi, przebudzenie kundalini niekoniecznie oznacza całkowitą rozwałkę ego i oświecenie. Z tego co wiem, często jest to krzepiące i piękne doświadczenie, które jednak mija po jakimś czasie. Szczególnie jeśli było spontaniczne. Posłuchaj na przykład tego:
http://pl.youtube.com/watch?v=smg5ZHAl8X4Nie twierdzę oczywiście, że to doświadczenie nie może być trwałą przemianą, pewnie może. Tu przychodzi mi na myśl pewna strona:
http://www.vismaya-maitreya.pl/nasze_doswiadczenia.html Ci ludzie tam twierdzą, że przeżywają budzenie się kundalini. Jednak u nich przebiega to bardzo powoli i nierzadko wiąże się z fizycznym bólem lub innymi dolegliwościami.