|
Ale jaja! wczoraj obejrzalam film dotyczacy trzeciego oka, potem zrobilam medytacje trzeciego oka i mialam nastepujacy sen: Jade pociagiem, stoje przy oknie. Nagle niebo stalo sie ciemne , na niebie zaczely pojawiac sie znaki. Te znaki to byly jakies litery, samoloty (przyszlo mi do glowy, ze to samoloty, ktore kiedys wpadly w luke w czsie i teraz zostaly z niej wyplute) oraz... krzyz! Zastanawialam sie, czy to oznacza konic swiata czy co. Szulalam w internecie co ten krzyz oznacza, to byl ten krzyz prawoslawny, tylko ten widziany przez mnie byl nieco inna forma prawoslawnego, mial u dolu jedna jeszcze poprzeczke . pochyla, w jego symbolu znajduje sie, ze mowi o tym, ze grzesznik zostanie ukarany , a dobry wynagrodzony czy cos takiego. Zinterpretowalam to tak, ze wydarzy sie cos, jakas afera , po ktorej jakas znaczaca osoba zostanie ukarana, jej czyny zostana ujawnione. Ten krzyz widzialam jadac pociagiem z daleka, chcialam go sfotografowac, niestety moj ladny aparat fotogr. ma jakosc nietaka, zeby w ciemnosci fotografowac dobrze, ale dzieki niemu zrobilam zblizenie krzyza w obiektywie, wygladal jak ten z filmiku, ale u dolu ta mala poprzeczka. Dzis otwieram te strone a tu ten filmik... Zaraz obejrze ten nastepny. No, to trzecie oko dziala. :)
Q... rwa, te oczy tez byly, byly tez inne mniejsze twarze. To przypomnialo mi sie dopiero teraz, bo twarze i oczy mnie mniej pochlonely, zajelam sie obserwacja krzyza, bo kiedys slyszalam, ze przed wojna ludzie krzyz widzieli. Wczoraj w nocy nawet chcialam o tym napisac do Nieznanego Swiata, ale ostatnio tego unikam, bo czasem to zle na ego dziala, wydaje sie, ze jest o.k. a potem ego skacze tak, ze trzeba sie napracowac zeby je na ziemie sciagnac. Ta strona to cos innego, bo Wy macie orientacje, a w pismach to zawsze jakies achy i ochy i kiwania glowa w czytelnikach budzi.
Dodam ciag dlaszy interpretacji wlysnej: te znaki to jedne z pierwszych mowiace o tym, ze zaczyna sie wplyw nowego wymiaru w sposob bardziej widoczny, we snie tez w pierwszej chwili myslalam, ze chodzi o koniec swiata albo o wojne, od razu pomyslalam, ze trzeba zgromadzic zywnosc. Ale to bylo logiczne myslenie, czulam natomiast , ze to po prostu zaczyna sie dziac- wchodzenie na nowy poziom, rzeczy z innego wymiaru zaczynaja sie pojawiac, takie poruszenie wskazujace na wyrazniejszyy poczatek.Nie czulam tak naprawde leku. Ten sen mialam wczoraj po poludniu, zrobialm te medytacje trzeciego oka po raz pierwszy, poczulam sie senna, polozylam sie spac i byl ten sen. Po przebudzeniu potem siadlam do kompa i napisalam o tym do znajomych, zadzwonilam do przyjaciolki. W nocy zastanawialam sie, czy napisac do "NS". Moje poprzednie tlumaczenie , ktore napisalam bylo logiczne, z wrarzen z tego snu nie wynikalo, ze nie dotyczy to konca swiata, to tylko rzeczy z innego wymiaru, ktore sie ukazuja, w przyzlosci bedzie ich coraz wiecej. A wiec spoko, przynajmniej wedlug mnie.
|