|
Dostalam swietny pomysl od opiekunow, by spojrzec w przesrzen na dworzu. Jakos wczesniej nie mialam czasu by sie koncentrowac na jednym punkcie na dworzu, jednak dzis tak postanowilam,ze zrobie. Swiatlo padalo z lamp, jest jeszcze ciemno. Koncentruje sie na pierwszym lepszym punkcie.. i po chwili prawie mi szczeka opada bo zobaczylam jak cos polyskuje bezbarwnym blaskiem. Widzialam energie. Dalo sie to rozpoznac , nie byl to ani kurz ani nic. Tak mi sie pomyslalo ze to bardzo dobrze widac w lecie i sa to te drobinki o ktorych juz ktos wpsominal na tym forum. pozdrowka! polecam eksperymentu :D
|