|
Pyrokar ma racje,"nie ma co chwalić dnia przed zachodem słońca"Ja wibracje miałem od pierwszego do ostatniego dnia 5 miesiąca moich prób ,za każdym razem ustępowały,na samym początku bardzo się tym podniecałem,o jaki ja dobry jestem ,jak szybko,teraz się z siebie smieje ,byle ruch energi w moim ciele doprowadzał mnie do takiego podniecenia że całą próbe wyjscia szlag jasny trafiał,wiec nie ma co pisać "jaki ja jestem szybki Bil"bo to naprawde nie igrzyska olimpijskie (:,być moze masz predyspozycje ,ale to tylko ty sam wiesz jaki jesteś i tylko ty potrafisz sprawiedliwe siebie ocenić pozdro
|